Kliczko: Dymisja Azarowa to krok do zwycięstwa

"Krok do zwycięstwa, choć jeszcze nie zwycięstwo". Tak jeden z liderów ukraińskiej opozycji Witalij Kliczko skomentował dymisję premiera.

 Dziś Mykoła Azarow poinformował, że rezygnuje ze stanowiska szefa rządu.

Przywódca partii UDAR podkreślił, że od kilku miesięcy opozycja powtarza, iż to, co się dzieje na ulicach ukraińskich miast, jest wynikiem polityki obecnego rządu. Dlatego też Witalij Kliczko z satysfakcją przyjął decyzję premiera o odejściu.

Mykoła Azarow zwrócił się do prezydenta o przyjęcie dymisji. Oświadczył, że podjął taką decyzję, aby umożliwić kompromis społeczno-polityczny i pokojowe wyjście z obecnego konfliktu.

Jak podkreślił, spory zagrażają ekonomicznemu i społecznemu rozwojowi Ukrainy. Były już premier zaznaczył, że władze robiły wszystko, aby rozwiązać konflikt i nie dopuścić do rozlewu krwi i eskalacji przemocy.

Azarow był premierem od 11 marca 2010 roku. Jednocześnie jest przewodniczącym rządzącej Partii Regionów. Jako szef rządu budził wiele kontrowersji, przede wszystkim ze względu na swoje prorosyjskie poglądy, antyliberalne poglądy gospodarcze, a także kiepską znajomość języka ukraińskiego.

Dowiedz się więcej na temat: Witalij Kliczko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje