Kliczko: "Niesłychana agresja" Rosji na Krymie

Kandydat na prezydenta Ukrainy Witalij Kliczko, zabierając głos w sobotę podczas dyskusji zorganizowanej przez Fundację Adenauera, potępił wydarzenia na Krymie jako "niesłychaną agresję Rosji" oraz "zbrojny najazd".

Wystąpienie przebywającego na Ukrainie Kliczki transmitowane było na żywo za pomocą łączy satelitarnych do Paderborn w Nadrenii Północnej-Westfalii w zachodniej części Niemiec. 

Reklama

Kliczko określił działania podejmowane przez Rosję mianem prowokacji. Jak zaznaczył, na Krymie nie ma konfliktu pomiędzy mieszkańcami półwyspu. Większość Ukraińców dąży do zachodnich wartości. Konieczne są reformy w gospodarce, administracji i mediach. Podkreślił, że Ukraina jest jednym z najbardziej skorumpowanych krajów w Europie. "Bardzo ważna jest międzynarodowa pomoc" - dodał lider partii UDAR.

Informując o wystąpieniu Kliczki, agencja dpa zwraca uwagę, że miało ono miejsce przed ewentualną decyzją Rady Federacji, wyższej izby rosyjskiego parlamentu, o możliwości użycia rosyjskich sił zbrojnych na Ukrainie. 

Dowiedz się więcej na temat: Witalij Kliczko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje