Kreml: Putin zwrócił uwagę Obamie na faktyczną blokadę Naddniestrza

Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin zwrócił uwagę prezydenta USA Baracka Obamy na "faktyczną zewnętrzną blokadę Naddniestrza" - poinformowała w sobotę służba prasowa Kremla, relacjonując piątkową rozmowę telefoniczną przywódców dwóch krajów.

Naddniestrze to autonomiczny, rosyjskojęzyczny region Mołdawii, który przy wsparciu Moskwy w 1992 roku praktycznie oderwał się od tego kraju i jest kontrolowany przez Rosję.

Reklama

Według kremlowskiej służby prasowej Putin podkreślił, że blokada "w sposób istotny utrudnia życie mieszkańcom regionu, przeszkadza ruchowi osobowemu, normalnemu handlowi i działalności gospodarczej".

Mołdawia, która w czerwcu zamierza podpisać umowę o stowarzyszeniu z Unia Europejską, obawia się, że Putin, zaanektowawszy Krym, może teraz zechcieć przyłączyć Republikę Naddniestrzańską do FR.

We wrześniu 1990 roku Republika Naddniestrzańska - licząca 550 tys. mieszkańców - proklamowała niepodległość. W 1992 roku w wyniku wojny - przy wsparciu stacjonującej na jej terytorium 14. Armii, która po rozpadzie ZSRR przeszła pod jurysdykcję Rosji - oderwała się od Mołdawii.

Na arenie międzynarodowej samozwańcze państwo nie zostało uznane przez żaden kraj, nawet przez FR - uczestnika międzynarodowych rozmów na temat uregulowania tego jednego z najtrudniejszych do rozwiązania "zamrożonych konfliktów" na terenie byłego ZSRR.

W latach 90. Rosja przystąpiła do wywożenia z Naddniestrza sprzętu bojowego i amunicji 14. Armii, jednak po pewnym czasie proces ten wstrzymano. Na tamtejszych składach wciąż znajduje się dużo poradzieckiej amunicji.

W listopadzie 2013 roku po parafowaniu przez Mołdawię umowy stowarzyszeniowej z UE, Moskwa ostrzegła władze w Kiszyniowie, że krok ten może ją skłonić do wstrzymania dostaw gazu oraz do wsparcia separatystów w dwóch mołdawskich regionach: Naddniestrzu i Gagauzji. Wcześniej Rosja wstrzymała import mołdawskich win ze względu na ich rzekomo niską jakość.

Na początku lutego mieszkańcy autonomicznej Gagauzji zadecydowali w referendum, że chcą, by ich region wstąpił do Unii Celnej, tworzonej przez Rosję, Białoruś i Kazachstan. Gagauskie referendum zorganizowano jako protest przeciw integracji Mołdawii z Unią Europejską.

Natomiast w połowie marca przewodniczący parlamentu Naddniestrza Michaił Burła wystosował do szefa Dumy Państwowej, izby niższej parlamentu Rosji, prośbę o stworzenie w nowym ustawodawstwie możliwości przyłączenia tego regionu do Federacji Rosyjskiej. Podstawą przyjęcia miałoby być referendum lub prośba władz separatystycznego regionu.

W 2006 roku w referendum ponad 90 proc. mieszkańców Naddniestrza opowiedziało się za wejściem republiki w skład FR. Społeczność międzynarodowa nie uznała tych wyników.

W Dumie Państwowej trwają już prace nad uproszczeniem przepisów dotyczących wydawania paszportów Federacji Rosyjskiej obywatelom krajów WNP i przyjmowania do FR nowych podmiotów.

Szacuje się, że paszporty FR w Republice Naddniestrzańskiej ma 200 tys. mieszkańców.

Stacjonująca tam Grupa Operacyjna Wojsk Rosyjskich powstała w 1995 roku na bazie 14. Armii. Liczy około 1,5 tys. żołnierzy. Jej głównym zadaniem jest ochrona składów z bronią, sprzętem wojskowym i amunicją, pozostawionych przez byłą 14. Armię. Grupa - jak zauważył jej dowódca, generał Borys Siergiejew - jest też przygotowana do "działania w nagłych sytuacjach na podstawie decyzji Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych FR".

Z Moskwy Jerzy Malczyk

Dowiedz się więcej na temat: Władimir Putin

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy