Listę Poroszenki otworzy Kliczko

Witalij Kliczko - mer Kijowa i ukraiński bokser - otworzy listę partii prezydenta Petra Poroszenki w przedterminowych wyborach parlamentarnych 26 października. Julia Tymoszenko oddała swą "jedynkę", a prorosyjska Partia Regionów zapowiedziała bojkot wyborów.

"Kraj bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje jedności narodowej i konsolidacji. Właśnie dlatego zgodziłem się stanąć na czele listy Bloku Petra Poroszenki" - oświadczył Kliczko na kongresie tego ugrupowania. Z kolei przewodnicząca partii Batkiwszczyna Julia Tymoszenko ustąpiła swoje miejsce - nr 1 na liście wyborczej - Nadii Sawczenko, lotniczce ukraińskich sił powietrznych, która stała się bohaterką narodową, gdy - jak twierdzą władze ukraińskie - została uprowadzona do Rosji przez prorosyjskich separatystów i od lipca przebywa w areszcie w Woroneżu.

Reklama

Rosyjski Komitet Śledczy oskarżył 31-letnią porucznik o współudział w zabiciu pod Ługańskiem na wschodzie Ukrainy dwóch członków ekipy rosyjskiej telewizji państwowej WGTRK, dziennikarzy Igora Kornieluka i Antona Wołoszyna. W ubiegłym tygodniu organizacja Amnesty International wezwała Moskwę do uwolnienia nawigatorki, oceniając że oskarżenia wobec niej zostały sfabrykowane.

Tymczasem główne ugrupowanie prorosyjskie - Partia Regionów byłego prezydenta Wiktora Janukowycza, która za jego rządów dominowała w ukraińskim parlamencie, zapowiedziała, że zbojkotuje październikowe wybory z powodu konfliktu na wschodzie kraju. "Partia Regionów nie ma moralnego prawa uczestniczyć w tych wyborach, gdy prawie siedem milionów wyborców nie może zagłosować" - oświadczył cytowany przez "Ukraińską Prawdę" szef tego ugrupowania Borys Kolesnikow, odnosząc się do wyborców z Donbasu, gdzie toczy się konflikt. Południowy wschód Ukrainy był bastionem wyborczym Partii Regionów.

W ciągu pięciu miesięcy w konflikcie między siłami ukraińskimi a prorosyjskimi rebeliantami, wspieranymi przez Rosję, śmierć poniosło ponad 2,7 tys. osób.

Ukraiński parlament - jednoizbowa Rada Najwyższa - liczy 450 deputowanych wybieranych w wyborach powszechnych (225 w okręgach jednomandatowych i 225 z list partyjnych).

Prezydent Poroszenko w sierpniu br. wydał dekret o rozwiązaniu parlamentu. Szef państwa uzyskał prawo do rozwiązania Rady, gdyż po miesiącu od rozpadu koalicji parlamentarnej deputowani nie stworzyli nowej. Wcześniejsze wybory do parlamentu były jednym z haseł Poroszenki podczas kampanii przed wyborami prezydenckimi w maju bieżącego roku.(

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje