Makiej: Mamy szansę na wstrzymanie przelewu krwi na Ukrainie

Minister spraw zagranicznych Białorusi Uładzimir Makiej wyraził w sobotę przekonanie, że istnieje obecnie szansa na wstrzymanie przelewu krwi na Ukrainie. Mówił o tym po spotkaniu z byłym prezydentem Ukrainy Leonidem Kuczmą w Mińsku.

- Uważamy, że istnieje dziś unikalna szansa na wstrzymanie przelewu krwi i osiągnięcie pokoju i zgody na Ukrainie. Będziemy czekać na reakcję partnerów na nasze propozycje - powiedział Makiej.

Reklama

W sobotę przybyli do Mińska wszyscy członkowie trójstronnej grupy kontaktowej ws. rozwiązania kryzysu ukraińskiego: oprócz Kuczmy także ambasador Rosji w Kijowie Michaił Zurabow i wysłanniczka OBWE Heidi Tagliavini.

- Jesteśmy szczerze zainteresowani tym, aby jak najszybciej zapanowały pokój i stabilność - zaznaczył Makiej.

Jak dodał, strona białoruska przekazała partnerom ukraińskim i rosyjskim wizję prezydenta Alaksandra Łukaszenki dotyczącą możliwego rozwiązania sytuacji w regionie. Nie podał jednak szczegółów.

- Mamy nadzieję, że w jego (tj. spotkania grupy kontaktowej w Mińsku - przyp. red.) wyniku zostaną osiągnięte konkretne uzgodnienia, które pozwolą na unormowanie sytuacji. Uważamy, że obecnie najważniejszym zadaniem jest powstrzymanie przelewu krwi, nie można bowiem dopuścić, by nadal ginęli niewinni, pokojowo nastawieni mieszkańcy - zaznaczył.

Nowy dokument ws. Ukrainy

OBWE powiadomiło wcześniej w sobotę agencję BiełTA, że trójstronna grupa kontaktowa przygotowała nowy dokument ws. Ukrainy i liczy na jego podpisanie w sobotę. W dokumencie przewidziano konkretne posunięcia, które powinny zapewnić realizację podstawowych kroków zmierzających do deeskalacji konfliktu.

Po czwartkowym spotkaniu członków trójstronnej grupy kontaktowej z prezydentem Ukrainy Petro Poroszenką OBWE wydała w piątek wieczorem komunikat, w którym podkreślono, że przedstawiciele grupy wychodzą z założenia, iż należy osiągnąć takie rezultaty praktyczne, jak zawarcie wiążącego porozumienia o natychmiastowym zawieszeniu broni i wycofaniu broni ciężkiej od linii starć, tak jak to było przewidziane w memorandum podpisanym w Mińsku 19 września.

Trzeba także zapewnić możliwość dostarczania w objęte konfliktem rejony obwodów donieckiego i ługańskiego artykułów pierwszej potrzeby oraz pomocy humanitarnej, a także osiągnąć rzeczywiste postępy w zwalnianiu jeńców. Chodzi także o znajdującą się w rosyjskim areszcie ukraińską pilotkę wojskową i deputowaną do ukraińskiego parlamentu Nadiję Sawczenko, oskarżoną o współudział w zabójstwie rosyjskich dziennikarzy.

W piątek nie doszło do spotkania grupy kontaktowej w Mińsku. Do stolicy Białorusi przyjechali wprawdzie reprezentujący samozwańcze republiki doniecką i ługańską Denys Puszylin i Władysław Dejnego, ale Ukraina po raz kolejny podkreśliła, że rozmowy możliwe są tylko z osobami, które podpisały jesienią w Mińsku protokół i memorandum, czyli z przywódcami obu republik Ołeksandrem Zacharczenką oraz Igorem Płotnickim. Puszylin i Dejnego zapewnili, że mają wszelkie pełnomocnictwa.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje