Mieszkańcy Krymu już narzekają po rosyjskiej aneksji

Mieszkańcy Krymu coraz częściej narzekają na izolację półwyspu. W cztery miesiące po rosyjskiej aneksji: rosną ceny, szwankuje system bankowy i wzrasta bezrobocie. Choć sezon turystyczny dopiero się zaczął, właściciele hoteli i restauratorzy już liczą straty.

Niezależnie od narodowości, większość Krymian dostrzega skutki międzynarodowej izolacji półwyspu. Rosjanie skarżą się na drożyznę, korupcję i niski poziom usług komunalnych. Tatarzy podnoszą kwestię nieposzanowania ich praw narodowościowych. Natomiast Polacy zauważają nadmierną obecność na ulicach wszelkiego rodzaju służ mundurowych.

Głównym źródłem utrzymania Krymian są usługi turystyczne. Już teraz wiadomo, że na półwysep przyjedzie o ponad 30 procent mniej gości, niż w ubiegłych latach. W opinii ekspertów, bez wyraźnej pomocy finansowej ze strony Moskwy półwysep sobie nie poradzi.

Dowiedz się więcej na temat: Krym

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje