Milicja usunęła ostatnie barykady na Majdanie

Około godziny pierwszej w nocy ukraińska milicja rozpoczęła kolejny szturm na barykady protestujących na Majdanie Niepodległości.

Milicjanci nie używali pałek ani gazu, spychali tylko tłum demonstrantów i rozbierali barykady. Nie wkroczyli do obozowiska protestujących, nie ma też doniesień o poważniej rannych. Po rozebraniu barykad plac otoczono milicyjnym kordonem.

Reklama

Wszyscy idźcie na Majdan! - nawoływał ze sceny jeden z liderów ukraińskiej opozycji i znany bokser Witalij Kliczko, podczas gdy ok. tysiąca ubranych w kaski milicjantów napierało na to miejsce od południowej części placu.

 "Jestem pewien, że się obronimy! Jest nas 46 milionów obywateli, którzy chcą żyć w normalnym kraju. Zaraz będzie nas na Majdanie więcej. Zwracam się do Berkuta: nie łamcie prawa!" - wołał Kliczko. "Jestem pewien, że teraz już musimy domagać się ustąpienia prezydenta" - powiedział polityk wzywając protestujących do zachowania spokoju.

TVN24/x-news
Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | milicja | zamieszki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje