Mocna deklaracja ukraińskiego prezydenta

Deeskalacja konfliktu we wschodniej Ukrainie pozostaje dla rządu w Kijowie sprawą priorytetową - oświadczył prezydent Petro Poroszenko. Jego zdaniem nie ma alternatywy dla zawartych z separatystami porozumień pokojowych z Mińska.

- Rozpoczęcie politycznego procesu deeskalacji i uregulowania (konfliktu) pozostają naszym priorytetem. Nie widzimy alternatywy dla mińskich porozumień - powiedział prezydent na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RBNiO).

Reklama

Poroszenko stwierdził, że od tego układu "wszystko zależy". Jak dodał, należy "kompleksowo i dokładnie" wprowadzać w życie postanowienia tego porozumienia.

Ministrowie spraw zagranicznych UE spotkają się w poniedziałek, by porozmawiać o konflikcie na Ukrainie i rozważyć sposoby zwiększenia presji na Rosję - dodał. Rząd ukraiński i Zachód oskarżają Moskwę o podsycanie ukraińskiego konfliktu.

Co najmniej 30 osób zginęło, a blisko 100 zostało rannych w sobotę w ostrzale miasta Mariupol, na południowym wschodzie Ukrainy. Według OBWE ostrzału dokonano z obszarów kontrolowanych przez prorosyjskich separatystów.

Mariupol to strategiczny port przy granicy z Rosją, położony przy jedynej drodze lądowej między Rosją a okupowanym przez nią Krymem. Ukraińcy obawiają się, że jeśli Rosja otwarcie zaatakuje ich kraj, to główną ofensywę przypuści właśnie w tym regionie.

Porozumienia z Mińska zostały zawarte we wrześniu w obecności OBWE między przedstawicielami Rosji, Ukrainy i separatystów. Przewidują przestrzeganie rozejmu i linii demarkacyjnej między rządowymi wojskami ukraińskimi a oddziałami rebeliantów, rozpoczęcie wycofywania ciężkiej broni oraz wymianę jeńców.

Mińskie ustalenia nie są jednak respektowane, a Ukraina i Rosja oskarżają się wzajemnie o ich łamanie.

PAP/IAR
Dowiedz się więcej na temat: Ukraina

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje