Moskiewski patriarcha krytykuje Kijów za przemoc

Duchowy przywódca Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej skrytykował Kojów za stosowanie przemocy. Patriarcha Moskiewski i Wszechrusi Cyryl w specjalnym oświadczeniu obarczył odpowiedzialnością za rozlew krwi na Ukrainie tych, którzy "zamiast dialogu stosują przemoc" i "odrzucają prawo obywateli do wyrażania swoich przekonań".

Moskiewski patriarcha przekonuje, że w trudnym dla Ukrainy czasie łączy się w modlitwie z każdym jej synem i każdą córką. Zapewnia także o modlitwie w intencji poległych i rannych. "Moja gorąca modlitwa dotyczy jedności

Reklama

kraju, wyzbycia się wrogości i powstrzymania rozlewu krwi” - można przeczytać w oświadczeniu duchowego przywódcy Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej.

Duchowny wraża zaniepokojenie wykorzystywaniem armii dla rozwiązania społecznych konfliktów i apeluje do zwaśnionych stron o podjęcie rozmów. "Nie ma alternatywy dla dialogu. Usłyszcie się nawzajem, póki jest jeszcze taka możliwość" - wyzywa Ukraińców patriarcha Cyryl.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje