"Największy kryzys europejskiego bezpieczeństwa od czasu rozpadu ZSRR"

W Mińsku rozpoczęła się kolejna runda rozmów pokojowych w sprawie konfliktu ukraińskiego. - To największy kryzys europejskiego bezpieczeństwa od czasu rozpadu ZSRR - mówi Wolfgang Ischinger.

Prezes Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Wolfgang Ischinger uważa, że prężenie muskułów przez rosyjskich wojskowych - może wywołać katastrofalną eskalację reakcji".

Reklama

W rozmowie z rozgłośnią SWR Ischinger wyjaśnił, że mogłoby to już powstać na skutek złej oceny dokonanej przez jednego oficera obsługującego rakiety na rosyjskim statku wojennym na Bałtyku, czy też pilota jednego jedynego samolotu bombowego nad Morzem Północnym. 

Kryzys ukraiński Ischinger nazwał "największym kryzysem europejskiego bezpieczeństwa od czasu rozpadu ZSRR". - Należy znaleźć rozwiązanie, które umożliwiłoby prozachodniemu rządowi w Kijowie, ale i prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi na zachowanie twarzy - zaznaczył.

Ofertę kanclerz Angeli Merkel wobec Rosji dotyczącą utworzenia po zakończeniu wojny ukraińskiej wspólnej strefy handlowej prezes Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa ocenił jako możliwość pozytywnego zwrotu sytuacji. 

- Nie chodzi o to, aby karać Rosję, lecz poprzez sankcje ekonomiczne Zachodu stworzyć bodźce, by Rosja pomogła w zakończeniu tego konfliktu - podkreślił.

Pokojowe rozmowy w Mińsku

Tymczasem w Mińsku rozpoczęły się rozmowy pokojowe ws. konfliktu ukraińskiego, w których uczestniczą przedstawiciele ukraińskiego rządu, prorosyjskich separatystów i Rosji. Jak poinformowała Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), celem negocjacji jest sformułowanie "wiążącego dokumentu" o natychmiastowym rozejmie i wycofaniu ciężkiego sprzętu wojskowego ze strefy buforowej. Planowane pierwotnie na piątek (30.01) spotkanie trójstronnej grupy kontaktowej ds. kryzysu na Ukrainie (Ukraina, Rosja i OBWE) nie doszło do skutku.

Formalnie rozejm obowiązuje na Ukrainie od września 2014 roku, lecz wielokrotnie był zrywany. W trwającym od 9 miesięcy konflikcie zginęło ponad 9 tys. osób. Walki, jakie toczą się obecnie we wschodniej Ukrainie, agencja Reutera nazwała najcięższymi od chwili zawarcia rozejmu w Mińsku.

(dpa, afpd, rtrd) / oprac. Barbara Cöllen, Redakcja Polska Deutsche Welle





Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje