NATO będzie rozmawiać o Rosji

NATO będzie jutro zastanawiać się, czy nałożyć kolejne sankcje dyplomatyczne na Rosję. Wszystko w związku z aneksją Krymu. Jutro w Brukseli rozpoczyna się dwudniowe spotkanie ministrów obrony krajów Sojuszu. Polskę reprezentować będzie szef dyplomacji Radosław Sikorski.

Zaraz po aneksji Krymu Sojusz zawiesił współpracę wojskową z Moskwą, w tym wspólną misję morską związaną z niszczeniem syryjskiej broni chemicznej. Zawieszono też większość rozmów dyplomatycznych między NATO a Rosją.
Jutrzejsze spotkanie ministrów będzie kolejnym, poświęconym kryzysowi na Wschodzie. - Ministrowie wyrażą poparcie dla Ukrainy i jeszcze raz zastanowią się nad relacjami z Rosją. Po spotkaniu w swoim gronie ministrowie będą rozmawiać z szefem ukraińskiej dyplomacji w ramach komisji NATO-Ukraina - zapowiada rzeczniczka Sojuszu Oana Lungescu.
Ministrowie będą chcieli jeszcze bardziej ograniczyć współpracę z Rosją, choć nie wiadomo, w jaki sposób.

Reklama

Sekretarz Generalny NATO Anders Fogh Rasmussen mówił niedawno w wywiadzie dla Polskiego Radia, że istnieje możliwość całkowitego zawieszenia prac NATO-Rosja, ale według dyplomatów Sojuszu, z którymi rozmawiało Polskie Radio, teraz wydaje się to mało prawdopodobne.
Ministrowie będą rozmawiać o zwiększeniu wsparcia dla tych członków NATO, którzy mogą być bezpośrednio zagrożeni kryzysem rosyjsko-ukraińskim. W ostatnich dniach amerykański prezydent Barack Obama sugerował, że do takich krajów jak Polska NATO powinno wysłać więcej żołnierzy i sprzętu.
Dyplomaci NATO podkreślają, że jakakolwiek operacja militarna na Ukrainie czy w Rosji nie wchodzi w grę.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje