"Nie potrzebujemy armii UE, żeby wysyłać sygnały do Putina"

Pomysł szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera, dotyczący utworzenia sił zbrojnych Unii Europejskiej, został ostro skrytykowany na łamach duńskiego dziennika "Politiken". Zdaniem gazety taka wojenna retoryka szkodzi bezpieczeństwu europejskiemu.

"Spekulacje na temat planów Putina i ewentualnej reakcji NATO i UE nie wzmacniają sygnału wysyłanego do Rosji, a przeciwnie - osłabiają go" - uważa "Politiken" i akcentuje: "Najlepszym reprezentantem interesów bezpieczeństwa Zachodu jest w Europie NATO".

Reklama

"Nie potrzebujemy armii UE, żeby wysyłać sygnały do Putina. W dziedzinie polityki i gospodarki mamy wszelkie instrumenty, jakich potrzebujemy. Unijne sankcje są skuteczne, a jeśli będziemy chcieli więcej, to jesteśmy w stanie to zrobić. A w dziedzinie wojskowości mamy NATO" - podkreśla duński dziennik.

"Politiken" przestrzega przed podawaniem tego w wątpliwość, bo "zamiast jasności wyjdzie z tego zamęt" i konkluduje: "Zapomnijcie o armii UE".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy