Niespokojnie w Kijowie. Słychać wybuchy granatów, demonstranci podpalili autobus

Podczas niedzielnych demonstracji w centrum Kijowa tłum przypuścił szturm na kordon milicji przed dzielnicą rządową. Demonstranci podpalili jeden z blokujących ulicę autobusów milicyjnych i atakowali funkcjonariuszy. Milicja użyła granatów hukowych i gazu łzawiącego. Około 100 tys. ludzi zebranych na Majdanie Niepodległości domagało się od opozycji wyłonienia jednego lidera, który stanąłby na czele protestów przeciwko obecnym władzom Ukrainy.

Lider Swobody Ołeh Tiahnybok powiedział ze sceny Majdanu, że jest to prowokacja, której końcowym skutkiem ma być pacyfikacja pokojowej manifestacji na placu Niepodległości.

"Oni nie mogli rozpędzić Majdanu siłą, zastraszyć nas, nie udało się nawet zrobić tego na podstawie ustaw ograniczających nasze prawa i wolności" - mówił. 

Kliczko ignorowany przez protestujących


Nad tłumem manifestantów starał się zapanować Witalij Kliczko. Jednak ci niemal całkowicie go ignorują, żądając zdecydowanych działań, a nie słów.

Lider UDAR-u zachęca też milicjantów i żołnierzy, aby nie słuchali rozkazów. Apelował też do rządzących, aby nie powtarzali drogi Nicolae Ceausescu i Muammara Kadafiego.

Przed barykadą doszło też do przepychanek samoobrony Majdanu z najbardziej agresywnymi manifestantami, którzy atakowali żołnierzy i milicjantów.

Słychać było wybuchy granatów hukowych. Funkcjonariusze użyli też gazu. Protestujący skandowali: "Precz z bandą" i "Milicja z ludźmi". 

Reklama

Demonstranci podpalili autobus milicji

Demonstranci, którzy szturmowali kordon milicji, podpalili jeden z blokujących ulicę autobusów milicyjnych i cały czas atakowali funkcjonariuszy, rzucając w ich stronę różnymi przedmiotami.

Na miejsce podjechał pojazd z armatką wodną oraz kilkanaście karetek pogotowia.

Dajcie nam lidera!

Gdy ze sceny Majdanu przemawiali przywódcy opozycyjni, zgromadzeni gwizdali i krzyczeli "Dajcie nam lidera!". Arsenij Jaceniuk odpowiedział: "Lider jest tu jeden. Jest nim ukraiński naród".

Zamiast jednego przywódcy opozycjoniści zaproponowali kontynuację pokojowego protestu. Na Ukrainie ma być powołana Rada Ludowa, która przejmie funkcje oficjalnego parlamentu, oraz mają rozpocząć się przygotowania do wcześniejszych wyborów prezydenckich. Opozycja chce też rozpocząć prace nad nową konstytucją.

IAR/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Kijów | Majdan | Ukraina | Witalij Kliczko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje