​Obawy o atom. Kijów apeluje o pomoc

W związku z eskalacją konfliktu z Rosją Ukraina obawia się o bezpieczeństwo swoich elektrowni jądrowych i poprosiła inne kraje o pomoc w ich ochronie - wynika ze wspólnego listu niemieckiego szefa dyplomacji Franka-Waltera Steinmeiera (SPD) i minister ochrony środowiska Barbary Hendricks (SPD).

Fragmenty listu zacytował monachijski dziennik "Sueddeutsche Zeitung". W piśmie przeczytać można m.in. o ty, iż rząd Ukrainy zwrócił się niedawno do 28 państw uczestniczących w inicjatywie Globalne Partnerstwo Przeciwko Rozprzestrzenianiu Broni i Materiałów Masowego Rażenia w ramach grupy najbardziej uprzemysłowionych państw świata G7/G8. Prośba dotyczyła m.in. poparcia w dziedzinie bezpieczeństwa atomowego.

Reklama

Minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier wyraził gotowość do podjęcia rozmów na temat bezpieczeństwa nuklearnego Ukrainy

Krytyka ze strony Zielonych

Apel Ukrainy uświadamia, że kraj ten obawia się o "zniknięcie ze swoich obiektów niebezpiecznego materiału atomowego" - analizuje dziennik. Dodaje, że z listu Steinmeiera i Hendricks wynika, iż Ukraina jest zainteresowana rozszerzeniem współpracy z Niemcami w dziedzinie bezpieczeństwa elektrowni atomowych.

List ministrów jest reakcją na krytykę ze strony partii Zielonych, którym nie podoba się kurs rządu federalnego w kryzysie ukraińskim. Zieloni opowiedzieli się za niezwłocznym wzmocnieniem bezpieczeństwa obiektów atomowych na Ukrainie i aktywnym stanowiskiem w podjęciu rozmów na ten temat.

Rzeczniczka frakcji Zielonych ds. polityki atomowej Silvia Kotting-Uhl podkreśliła, że "ukraińskie obiekty atomowe stanowią permanentne zagrożenie" - przypomina "Sueddeutsche Zeitung".

Ukraina dysponuje 15 reaktorami, które produkują połowę potrzebnego w tym kraju prądu.

Plany awaryjne pod lupą

Steinmeier i Hendricks wyrazili gotowość do podjęcia rozmów na ten temat. "Bardzo uważnie śledzimy sytuację na Ukrainie we wszystkich obszarach. Z obawą obserwujemy trwające, gwałtowne walki na wschodzie Ukrainy" - cytuje dziennik niemieckich ministrów.  

Zaznaczają oni jednocześnie, że od początku kryzysu ukraińskiego tamtejsze władze wzmożyły środki fizycznej ochrony obiektów nuklearnych. Chodzi m.in. o wysłanie przez NATO w kwietniu tego roku cywilnych ekspertów, którzy sprawdzili plany awaryjne wrażliwej infrastruktury i ochrony cywilnej.

Niemcy będą czuwać

"Sueddeutsche Zeitung" przypomniała także, że niemieckie Towarzystwo Bezpieczeństwa Nuklearnego (GRS) pomogło Ukrainie w latach 2009-2013 w zakresie zabezpieczenia, składowania i usuwania radioaktywnych materiałów.

Steinmeier i Hendricks zaznaczyli, że Ukraina współpracuje także z europejskimi instytucjami nadzorującymi bezpieczeństwo nuklearne. Zapewnili jednocześnie, że niemiecki rząd w kooperacji z międzynarodowymi partnerami będzie "dokładnie śledził" sytuację obiektów nuklearnych na Ukrainie.

oprac. Katarzyna Domagała/Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje