Premier: Najważniejsza jedność Unii

Donald Tusk przyznaje, że dyskusja nad kolejnymi sankcjami wobec Rosji była długa. W Brukseli, gdzie odbywa się szczyt przywódców unijnych, premier podkreślił, że najważniejsze jest, by Wspólnota mówiła jednym głosem wobec Moskwy.

Przyznał, że ostateczne stanowisko dla tych, którzy mają radykalne postulaty, nie jest do końca satysfakcjonujące. Zaznaczył, że część państw próbowała negocjować kwestię nowych ograniczeń.

Reklama

 - Ostatecznie przyjęto listę osób, których będą dotyczyć restrykcje, zaproponowaną przez instytucje unijne - poinformował premier. Na liście jest między innymi wicepremier rosyjskiego rządu Dmitrij Rogozin. Odłożono też szczyt Rosja - UE i analogiczne spotkania bilateralne.

Donald Tusk poinformował, że unijni przywódcy ustalili też sprawę misji obserwacyjnej do wschodniej Ukrainy. Ma być liczna i nie powinna być ograniczana przez Rosjan. Jeśli nie uda się takiej misji przeprowadzić za pośrednictwem OBWE, własną zorganizuje Unia.
Jeszcze dziś przed południem ma zostać podpisana polityczna cześć umowy stowarzyszeniowej Unii z Ukrainą.

Tusk poinformował, że ustalono również podpisanie do czerwca umowy stowarzyszeniowej Unii Europejskiej z Mołdawią.
Premier mówił też, że liczy na pierwsze efekty zabiegów o wzmocnieniu pozycji Unii wobec eksporterów nośników energii. Dodał, że jest szansa na to, by zapisy dotyczące tej kwestii pojawiły się w konkluzjach ze szczytu.

Dowiedz się więcej na temat: Donald Tusk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje