Prezydent Bułgarii: referendum na Krymie to niebezpieczny precedens

- Referendum na Krymie jest niebezpiecznym precedensem, jest ono zdecydowanie nie do przyjęcia; potępiam secesję Krymu i będę bronił swego stanowiska - powiedział w poniedziałek w Londynie bułgarski prezydent Rosen Plewnelijew.

- Sposób, w jaki zorganizowano i przeprowadzono referendum, stwarza globalny precedens. Bułgaria powinna kategorycznie poprzeć unijne stanowisko, pokazać, że prawo międzynarodowe musi być przestrzegane - podkreślił. Komentując stanowisko rządu, wyrażone kilkakrotnie w ostatnich dniach, prezydent podkreślił, że powinno ono być zrównoważone, "lecz nie za cenę przyszłej katastrofy w regionie i na świecie".

Reklama

Plewnelijew, który rozmawiał z dziennikarzami w Londynie, gdzie przebywa z oficjalną wizytą, dodał, że "nie należy powracać do czasów zimnej wojny". Uważa jednak, że "polityczne instrumenty (rozwiązania kryzysu) nie są jeszcze wyczerpane".

Dowiedz się więcej na temat: Rosen Plevneliev

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje