Prezydent Ukrainy z nadzieją o Doniecku i Ługańsku

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko ma nadzieję, że niedługo Donieck i Ługańsk zostaną uwolnione od separatystów. Dziś szef państwa zjawił się z niezapowiedzianą wizytą w Słowiańsku, z którego bojówkarze uciekli w weekend.

Petro Poroszenko podkreślił podczas wizyty w Słowiańsku, że usunięcie separatystów z kilku miast północnej części obwodu donieckiego stało się możliwe tylko dlatego, że miejscowa ludność przestała ich wspierać. Prezydent nie wyklucza rozmów pokojowych, ale tylko z tymi, którzy złożą broń. W dialogu powinna też wziąć aktywny udział miejscowa ludność. 

Reklama

Na razie, zdaniem szefa państwa, najważniejszym zadaniem jest powrót Słowiańska i innych odbitych miast do normalnego życia. Petro Poroszenko dodał, że władze zajmą się tymi, którzy zostali bez dachu nad głową. Cywile, którzy uciekli ze Słowiańska, muszą mieć do czego wracać. Najważniejszy jest remont szkół, aby 1 września mógł rozpocząć się w nich rok szkolny. 

Prezydent ma nadzieję, że w najbliższym czasie armia będzie kontynuowała swoje aktywne działania. Od kilku dni pojawiają się jedynie krótkie informacje dotyczące potyczek między wojskowymi a separatystami. Brak przełomowych zwycięstw. 

Podczas swojej wizyty Poroszenko odznaczył kilku żołnierzy. Wyraził nadzieję, że już wkrótce będzie mógł odwiedzić także Donieck i Ługańsk, bastiony separatystów.


Dowiedz się więcej na temat: Ukraina

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje