Rebelianci w Donbasie się zbroją. Samych czołgów jest 20 razy więcej niż w 2014 roku

Donbas się zbroi. W 2014 roku prorosyjscy separatyści dysponowali 30 czołgami. Dziś jest ich aż 600, czyli dwadzieścia razy więcej.

O tym, jak zwiększyła się obecność rosyjskiego sprzętu wojskowego w Donbasie informuje urząd Iwanny Kłympusz-Cyncadze, wicepremier ds. europejskiej i euroatlantyckiej integracji.

Reklama

Od rozpoczęcia konfliktu na wschodzie Ukrainy latem 2014 roku liczba opancerzonych wozów bojowych wzrosła w Donbasie z 124 do 1260. Wielozadaniowych systemów rakietowych było 110 - dziś jest 1060. Liczba dział przeciwlotniczych wzrosła z 50 do 470.

Ukraiński wywiad wojskowy utrzymuje, że ciężkie uzbrojenie dostarcza separatystom dostarczają Rosjanie. Kijów odnotowuje, że broń i amunicja trafia na teren Donbasu w ciężarówkach, które przekraczają granice na przejściach kontrolowanych przez separatystów, a także koleją.

Wczoraj Rosja wysłała kolejną kolumnę z deklarowaną pomocą humanitarną do Donbasu. Do tego ukraińskiego regionu, opanowanego przez prorosyjskich separatystów, ruszyło 70 pomalowanych na biało samochodów ciężarowych. Władze ukraińskie podejrzewają, że w ten sposób także może być dostarczane ciężkie uzbrojenie dla rebeliantów.


źródła:
Ukraińska Prawda
TVN24


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje