Resort obrony Ukrainy gotów omówić z Rosjanami sytuację na Krymie

Ministerstwo Obrony Ukrainy jest gotowe podjąć rozmowy z Ministerstwem Obrony Federacji Rosyjskiej w celu rozwiązania sytuacji na Krymie - oświadczył w sobotę szef ukraińskiego resortu obrony Ihor Teniuch po posiedzeniu rządu w Kijowie.


- Rozpoczynamy rozmowy, by nie dopuścić do łamania prawa - powiedział, dodając, że chodzi o rozmowy z resortem obrony Rosji.

Reklama

Teniuch poinformował, że ministerstwo obrony zanotowało fakty napaści sił radykalnych oraz żołnierzy na 10. morską bazę lotniczą w Sakach na Krymie, a także na węzeł łączności w 35. pułku rakietowym. - Teraz wyjechał tam na rozmowy przedstawiciel sił powietrznych Ukrainy - oznajmił.

Według ministra obecnie nie wolno dopuścić do prowokacji. - Najważniejsze, to nie ulec prowokacjom i rozwiązać tę kwestię drogą pokojową - podkreślił. Teniuch dodał przy tym, że łamanie ustaw ukraińskich spotka się z odpowiednią reakcją.

Podczas posiedzenia rządu minister obrony mówił, że następuje "wzmacnianie sił i sprzętu wojskowego na terytorium Autonomicznej Republiki Krymu". - W ciągu ostatniej doby siły powietrzne Federacji Rosyjskiej drastycznie naruszyły przestrzeń powietrzną Ukrainy. W tym czasie wzmocniono siły o 6 tys. osób, co jest poważnym naruszeniem - zaznaczył Teniuch.

Dodał, że rosyjskie siły zbrojne łamiąc podjęte zobowiązania przemieściły na Krym 8 wojskowych samolotów transportowych Ił-76, 10 śmigłowców Mi-8 i Mi-24 oraz około 30 transporterów opancerzonych BTR-80. Powiedział też, że żołnierze Floty Czarnomorskiej blokują budynki administracyjne i jednostki wojskowe, a trzy rosyjskie kutry rakietowe oraz krążownik rakietowy Floty Czarnomorskiej "Moskwa" zbliżają się do okrętów ukraińskiej straży przybrzeżnej, dyżurujących na wodach terytorialnych Ukrainy na Morzu Czarnym.

Tymczasem prezydent Rosji Władimir Putin złożył do Rady Federacji, wyższej izby parlamentu, wniosek o wydanie zgody na użycie rosyjskich sił zbrojnych na terytorium Ukrainy w celu normalizacji sytuacji społeczno-politycznej w tym kraju. 

Szef niemieckiego MSZ Frank-Walter Steinmeier wezwał w sobotę Rosję do bezzwłocznego ujawnienia celów i zamiarów kryjących się za przemieszczaniem rosyjskich wojsk na Krymie. Uznał rozwój sytuacji na Ukrainie w ostatnich godzinach za niebezpieczny i wyraził opinię, że kraje europejskie powinny jak najszybciej zebrać się, by ustalić wspólne stanowisko UE.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Deszczyca powiadomił w sobotę, że w poniedziałek odbędzie się posiedzenie Północnoatlantyckiej Rady Współpracy na temat Ukrainy.

Z Kijowa Małgorzata Wyrzykowska

Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | Rosja | Krym

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje