Sikorski ostrzega: Te działania prowadzą na drogę do piekła

​Minister Sikorski w rozmowie z dziennikiem "The Times" ostrzega przed powtórką scenariusza z Krymu na wschodzie Ukrainy. Szef polskiej dyplomacji uważa, że dochodzi tam do prób "wykreowania problemów etnicznych, których nie ma".

W opinii polskiego ministra spraw zagranicznych, wszelkie kolejne działania wojska rosyjskiego, które mają sprowadzić region na "drogę do piekła" powinny zostać zatrzymane. Jak zaznaczył Sikorski, trzeba zlikwidować preteksty do interwencji Moskwy na Ukrainie. W tym celu, zdaniem szefa dyplomacji, należy pomóc Ukrainie w walce z korupcją i ustanowieniu państwa prawa. 

Reklama

Sikorski w "The Times" ocenił, że prorosyjscy demonstranci na Ukrainie nie "zyskają społecznego odzewu, a demonstracje są bardzo małe". "W każdym kraju europejskim funkcjonują mniejszości. Nauczyliśmy się w XX wieku, że pomaganie im poprzez zmianę granic to droga donikąd. Dlatego mam nadzieję, że Rosja nie popełni drugiego historycznego błędu, wchodząc dalej na Ukrainę" - powiedział minister Sikorski.

W poniedziałek Radosław Sikorski będzie rozmawiał z Williamem Haguem, brytyjskim szefem dyplomacji, w ramach spotkania Rady ds. Zagranicznych UE w Brukseli. Wśród poruszanych tematów ma być między innymi rozmowa o działaniach, które mają pokazać prezydentowi Rosji, że Unia wspiera rząd w Kijowie. 

Dowiedz się więcej na temat: Radosław Sikorski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje