Sikorski: Rozmowy były dramatyczne. Ukraina oczekuje na reakcję UE

Moje rozmowy z prezydentem Petrem Poroszenką i premierem Arsenijem Jaceniukiem były dramatyczne, bo giną setki ukraińskich żołnierzy, są setki rannych - oświadczył szef polskiej dyplomacji po rozmowach, jakie odbył w Kijowie. - Ukraina oczekuje na reakcję UE w sprawie zobowiązań Rosji - dodał Radosław Sikorski.

Władze Ukrainy oczekują, że Unia Europejska udzieli właściwej odpowiedzi na niewypełnianie przez Rosję zobowiązań na rzecz uregulowania konfliktu na wschodzie ich kraju - oświadczył  szef polskiej dyplomacji.

Reklama

- Moje rozmowy z prezydentem (Petrem) Poroszenką i premierem (Arsenijem) Jaceniukiem były dramatyczne, bo giną setki ukraińskich żołnierzy, są setki rannych. Według ich słów miliony Ukraińców są niejako zakładnikami separatystów, którzy wojskowo opanowali zamieszkane przez nich tereny - relacjonował po rozmowach minister.

"Na moje ręce składali apel"

- Obydwaj demokratycznie wyłonieni przywódcy Ukrainy na moje ręce składali apel, aby Unia Europejska zrobiła to, co zapowiadała, to znaczy odpowiedziała we właściwy sposób na niewypełnienie zapowiadanych przez Federację Rosyjską warunków - powiedział Sikorski dziennikarzom.

Podkreślił, że zarówno Poroszenko, jak i Jaceniuk wyrazili zaniepokojenie związane z faktami dostarczania separatystom na wschodniej Ukrainie zaawansowanej broni, takiej jak rakiety ziemia-ziemia, a przede wszystkim ziemia-powietrze.

- Są to rakiety przenośne, których sprzedaż jest obłożona międzynarodowymi przepisami i nie wolno jej dostarczać grupom pozapaństwowym, bo to stwarza możliwość rozprzestrzeniania tego typu broni i stwarza zagrożenie także dla lotnictwa cywilnego na całym świecie - zaznaczył.

"Inne szczegóły rozmów przekażę premierowi"

Podobne słowa padły także z ust szefa państwa ukraińskiego. - Apeluje on o wsparcie pozycji Ukrainy i wywarcie nacisku na kraj, który dostarcza broni, czołgów, artylerii, amunicji i pieniędzy separatystom, działającym na terytorium Ukrainy - powiedział Sikorski.

Minister oświadczył, że inne szczegóły jego rozmów z ukraińskimi przywódcami, o których nie może mówić, przekaże premierowi Donaldowi Tuskowi, "który na jutrzejszym (środowym) spotkaniu Rady Europejskiej będzie współdecydował o tych kwestiach".

Odpowiadając na pytania dziennikarzy, Sikorski opowiedział się za kontynuacją rozmów pokojowych w formacie z Genewy, gdzie w kwietniu Ukraina, USA, UE i Rosja zawarły porozumienie o dążeniu do deeskalacji napięcia na wschodniej Ukrainie.

Pytany był także, czy podczas rozmów z partnerami ukraińskimi poruszano temat wzmocnienia sankcji wobec Rosji.

- To jest przedmiotem intensywnych rozmów dyplomatycznych zarówno wewnątrz UE, jak i pomiędzy nami a Stanami Zjednoczonymi. Polska bierze w tych rozmowach udział. Mniej więcej wiemy już, jakie decyzje jutro (na spotkaniu Rady Europejskiej w środę) zostaną ogłoszone - oświadczył szef polskiej dyplomacji.

Jaceniuk "wysoko ocenił zasadnicze stanowisko Polski"

Informując o rozmowach z Sikorskim, służby prasowe premiera Jaceniuka podały, że ich przedmiotem była sytuacja bieżąca w obwodzie donieckim i ługańskim, gdzie trwa operacja przeciwko separatystom, a także kwestie bezpieczeństwa i gospodarki.

Jaceniuk "wysoko ocenił zasadnicze stanowisko Polski w związku z sytuacją na wschodzie (Ukrainy) i zamiar zwiększenia (przez Polskę) technicznej i eksperckiej pomocy dla Ukrainy" - głosi komunikat.

"Premier (Jaceniuk) odnotował wagę wspólnej, skoordynowanej odpowiedzi UE na eskalację przemocy ze strony wspieranych przez Rosję bojowników" - czytamy.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje