Spotkanie Tusk-Obama w Białym Domu. "Utrzymać sankcje"

Wrogowie próbują nas podzielić, ale UE i USA muszą pozostać zjednoczone, a wtedy położą kres polityce agresji Rosji - mówił w Białym Domu szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Według źródeł PAP Tusk i prezydent Barack Obama nie rozmawiali o zbrojeniu Ukrainy.

- Musimy nie tylko mówić jednym głosem, ale i działać w jedności, bo to, kim będziemy jutro, zależy od tego, co zrobimy dziś - powiedział Tusk w poniedziałek. Wypowiadając się tuż przed rozmowami z prezydentem USA Barackiem Obamą, Tusk przekonywał, że teraz jest najlepszy czas na "pewien renesans wiary we wspólnotę" transatlantycką.

Reklama

Jak powiedział PAP ambasador Unii Europejskiej w Waszyngtonie David O'Sullivan, który uczestniczył w tych rozmowach, spotkanie obu przywódców trwało około półtorej godziny i w znacznym stopniu dotyczyło sytuacji na Ukrainie i relacji z Rosją.

- Obaj liderzy doszli do tego samego wniosku, że trzeba utrzymać istniejące sankcje (nałożone na Rosję za jej działania na Ukrainie - PAP), by pokazać, że poważnie traktujemy sytuację i będziemy dokładnie obserwować, jak wdrażane jest porozumienie z Mińska, a jeśli to porozumienie będzie łamane i nie będzie działało z winy Rosji, to kwestia dodatkowych sankcji może pojawić się na stole. Ale jeszcze nie doszliśmy do tego etapu. To stanowisko podzielane przez USA i UE - powiedział O'Sullivan.

Dopytywany, czy podczas spotkania poruszono temat zbrojenia Ukrainy, by pomóc wojsku ukraińskiemu w walce z rebelią na wschodzie kraju, ambasador powiedział, że nie. "Ta kwestia nie była omawiana w jakikolwiek aktywny sposób podczas tej wizyty. To nie jest decyzja do podjęcia na poziomie europejskim, ale przez indywidualne kraje. Dyskusja toczy się tu, w Waszyngtonie, ale to nie jest sprawa decyzji UE" - powiedział.

Tusk jeszcze przed rozmowami z Obamą powiedział dziennikarzom, że jeśli chodzi zarówno o sytuację na Ukrainie i relacje z Rosją, jak i zagrożenia ze strony dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie i negocjacje handlowe, "wspólnym mianownikiem" jest "potrzeba większej niż kiedykolwiek jedności Europy i Stanów Zjednoczonych".

- Wrogowie wykorzystują propagandę przeciwko nam, popełniają akty przemocy i łamią suwerenność naszych sąsiadów. Chcą osłabić nasze przywiązanie do zachodnich wartości. Ale też jasno widać, że próbują nas dziś podzielić wewnątrz Europy, jak również dokonać podziałów między Europą a Ameryką - ostrzegł Tusk. - Ale kiedy jesteśmy zjednoczeni, będziemy w stanie położyć kres agresywnej polityce Rosji przeciw sąsiadom" - powiedział. Jak dodał, przeszłość pokazała, że jeśli Europa i Ameryka są zjednoczone, "to możemy z sukcesem pokonać terror".

Jednocześnie Tusk wyraził przekonanie, że jeśli chodzi o kryzys na Ukrainie, to USA i UE "są zjednoczone w determinacji, by utrzymać sankcje nałożone na Rosję", do czasu pełnego wdrożenia porozumienia z Mińska w sprawie zawieszenia broni między rządowymi siłami ukraińskimi a wspieranymi przez Rosję separatystami na wschodzie Ukrainy.

Także prezydent Obama podkreślał, że USA i Europa muszą zachować jedność wobec kryzysu na Ukrainie. "Musimy zachować silną jedność, jeśli chodzi o sankcje (nałożone na Rosję)" - stwierdził Obama dodając, że sojusznicy powinni pomóc Ukrainie "zachować suwerenność" w czasach, gdy jest ona zagrożona.

Mówił o konieczności wspólnej pracy USA i UE, by zapewnić skuteczny nadzór nad wypełnieniem porozumień z Mińska, oraz nawiązał do "wielkich wyzwań ukraińskiej gospodarki". "Musimy zapewnić, by 90 proc. Ukrainy, które jest wciąż faktycznie zarządzane przez Kijów, odniosło sukces" - powiedział.

Zgodnie z zapowiedziami wśród tematów rozmów Obamy i Tuska prócz sytuacji na Ukrainie i sankcji wobec Rosji miały być też sytuacja gospodarcza, bezpieczeństwo energetyczne, klimat oraz walka z terroryzmem, a także negocjacje w sprawie nowej transatlantyckiej umowy handlowej i inwestycyjnej (tzw. TTIP).

Tusk przyznał, że negocjacje TTIP są trudne, ale "to dobre porozumienie", które przyczyni się do powstania nowych miejsc pracy. "Musimy poczynić postęp w negocjacjach i przekonać (do TTIP) opinię publiczną po obu stronach Atlantyku" - powiedział.

W rozmowach Tuska i Obamy w Białym Domu uczestniczyli ze strony USA wiceprezydent Joe Biden, doradczyni ds. bezpieczeństwa narodowego Susan Rice i szef amerykańskiej dyplomacji John Kerry. Ze strony UE poza O'Sullivanem obecny był szef gabinetu Tuska Piotr Serafin i doradczyni ds. polityki zagranicznej Riina Kionka.

Po spotkaniu z Obamą przewodniczący Rady Europejskiej spotkał się z ważnymi amerykańskimi senatorami: obecnym szefem senackiej komisji spraw zagranicznych Republikaninem Bobem Corkerem oraz z Demokratą Robertem Menendezem, który pełnił tę funkcję do końca ubiegłego roku. We wtorek rano Tusk ma złożyć wizytę w Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie i przed wylotem do Europy odbędzie kolejne spotkania na Kapitolu.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje