Steinmeier: UE gotowa na radykalne sankcje wobec Rosji

Niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier potwierdził po powrocie z Ukrainy gotowość UE do zastosowania wobec Rosji radykalnych sankcji, nawet gdyby ich skutki miały być bolesne dla krajów Europy.

- Jeżeli działania Rosji wyjdą poza Krym, to Europa podejmie decyzję o wdrożeniu radykalnych kroków, nawet, jeśli musielibyśmy  za to zapłacić gospodarczymi stratami - zapewnił Steinmeier w niedzielę z rozmowie z "Welt am Sonntag".

Szef niemieckiej dyplomacji zaprzeczył, jakoby polityka Zachodu wobec prezydenta Rosji Władimira Putina była zbyt ustępliwa. - Nie mogę dostrzec w naszej polityce żadnych oznak słabości - powiedział Steinmeier.

Reklama

Za pozytywny i ważny uznał fakt, że UE i USA w konflikcie o Ukrainę blisko ze sobą współpracują. - Wysyłamy jednoznaczne sygnały, reagujemy szybko i solidarnie - podkreślił niemiecki polityk.

"Próba zmiany granic może otworzyć puszkę Pandory"

Steinmeier wyraził pogląd, że aneksja Krymu z powołaniem się na prawo do samostanowienia mieszkańców półwyspu może mieć nieprzewidywalne konsekwencje dla Rosji, która jest państwem wielonarodowym.

- Bardzo się obawiam, że podjęta 25 lat po zakończeniu zimnej wojny próba zmiany granic, co stanowi naruszenie prawa międzynarodowego, może otworzyć puszkę Pandory -  powiedział i dodał: "Czy władze rosyjskie zastanowiły się nad ewentualnymi reperkusjami?"

Steinmeier był na Ukrainie w sobotę. Spotkał się między innymi z premierem tego kraju Arsenijem Jaceniukiem. Odwiedził też Donieck na wschodzie Ukrainy.

Dowiedz się więcej na temat: Frank-Walter Steinmeier | Niemcy | Rosja | Ukraina

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje