​Szef MON Ukrainy: Dowódcy z Krymu będą uwolnieni

Minister obrony narodowej Ukrainy Ihor Teniuch zapewnił, że ukraińscy wojskowi, pochwyceni na Krymie przez Rosjan, odzyskają wolność. Jednocześnie poinformował, że w najbliższym czasie zapadnie decyzja o dyslokacji wojsk.

Teniuch powiedział też, że jest w stałym kontakcie z ministrem obrony Rosji Siergiejem Szojgu, ale, jak dodał, "nie przynosi to rezultatów". - Oni mówią, że to nie ich wojna, nie wiedzą co się dzieje - skomentował wypowiedź Rosjan Teniuch. Dodał, że "zabawnie się tego słucha".

Kilka godzin wcześniej zdementowano informację, że Julij Mamczur, dowódca bazy Belbek na Krymie został wypuszczony z rosyjskiego więzienia w Sewastopolu. Pułkownik został aresztowany wczoraj, po przejęciu bazy przez Rosjan.

Informację o uwolnieniu podały ukraińskie media powołując się na wypowiedź dla jednej z telewizji niejakiego majora Walerija Pikowca. Okazało się jednak, że w Belbeku nie ma żołnierza o tym nazwisku. Telefon Mamczura wciąż nie działa. Jego żona powiedziała Radiu Swoboda, że kontaktowała się ostatnio z mężem w sobotę. Pułkownik powiedział jej, że Rosjanie wiozą go do Sewastopola.

Zwolnienia z rosyjskiego aresztu domaga się pełniący obowiązki prezydenta Ukrainy Ołeksandr Turczynow. Podkreśla on, że rosyjscy wojskowi na Krymie kontynuują prowokacje, dopuszczają się szantażu i zastraszają Ukraińców, w tym żołnierzy służących na półwyspie. Pełniący obowiązki prezydenta zaznacza, że władze w Kijowie żądają natychmiastowego zaprzestania tych działań i zwolnienia pułkownika.

Dowiedz się więcej na temat: Ihor Teniuch | Ukraina | Krym

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje