Tusk: Zapewnienia Rosjan to jest propaganda

​Nie ma alternatywy dla dyplomatycznych środków rozwiązania konfliktu ukraińskiego. Jak zapowiedział Donald Tusk, sankcje wobec Rosji będą utrzymane, jeśli sytuacja na Ukrainie pozostanie bez zmian.

Przewodniczący Rady Europejskiej powiedział w wywiadzie dla TVP, że zadanie państw europejskich polega na tym, by w pokojowy sposób zmusić Rosję i separatystów do przerwania agresywnych działań na wschodzie Ukrainy.

Reklama

Według Donalda Tuska, utrzymanie sankcji wobec Rosjan zależy od przestrzegania postanowień porozumienia w Mińsku.

"Dla mnie rzeczą ważną jest, że w marcu udało się przekonać wszystkich przywódców europejskich, aby utrzymanie sankcji było bezpośrednio związane z pełną implementacją porozumienia w Mińsku. Jest oczywiste, że nie mamy pełnej implementacji i dlatego, jeśli nie dojdzie do radykalnej, pozytywnej zmiany, będę w czerwcu przekonywał, aby utrzymać sankcje wobec Rosji" - zapowiedział przewodniczący Tusk.

Donald Tusk tłumaczył, że wciąż mamy do czynienia z kryzysem w relacjach między Unią Europejską a Rosją. Przewodniczący Rady Europejskiej dodał, że zapewnianie Rosjan o ociepleniu stosunków z Zachodem to rosyjska propaganda.

"To od Rosji dziś zależy, czy te relacje między Unią Europejską a Rosją będą lepsze niż w tej chwili. Dzisiaj Rosja nie robi nic, co by pozwoliło mi powiedzieć, że te relacje są lepsze niż tydzień temu czy miesiąc temu." - powiedział Donald Tusk. 

Donald Tusk zapowiedział też, że weźmie udział w obchodach zakończenia II wojny światowej na gdańskim Westerplatte. Jak tłumaczył, ma to symboliczny wymiar i jest to przypomnieniem tego, że wojna zakończyła się, by nigdy więcej żadne państwo nie wystąpiło zbrojnie przeciwko innemu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje