Ukraina: "Mamy dowody na niewinność Nadii Sawczenko"

Adwokaci ukraińskiej lotniczki Nadii Sawczenko, oskarżonej w Rosji m.in. o współudział w zabójstwie dwóch rosyjskich dziennikarzy, poinformowali we wtorek, że dysponują dowodami na niewinność swej klientki. Wątpią jednak, czy ma ona szansę na uczciwy proces.

Jeden z prawników Ukrainki, Ilja Nowikow, powiedział na konferencji prasowej w Kijowie, że ma billingi telefoniczne, z których wynika, iż w czasie, kiedy doszło do zarzucanych jej czynów, Sawczenko była już jeńcem prorosyjskich separatystów na wschodzie Ukrainy.

Reklama

"Zgodnie z billingami z dwóch telefonów Sawczenko, pierwszy telefon był zarejestrowany w centrum Ługańska o godz. 10.44, a drugi - w bazie separatystów o godz. 11.04" - powiedział prawnik. Tymczasem dwaj rosyjscy dziennikarze, do których śmierci lotniczka rzekomo się przyczyniła, zginęli w czerwcu 2014 roku w bombardowaniu pod Ługańskiem o godz. 11.40. Nie podano dokładnej daty tej tragedii.

"Skoro o godz. 10 czy 11 (Sawczenko) już znajdowała się w niewoli, to całkowicie rozbija to rosyjską wersję wydarzeń" - wskazał Nowikow. Dodał, że obrona dysponuje także materiałem wideo potwierdzającym brak winy Ukrainki.

Adwokat przyznał, że ma poważne wątpliwości, czy mający rozpocząć się niebawem proces jego klientki będzie uczciwy. "Sąd będzie pospieszał i ograniczał obronę. Wyrok został już zatwierdzony i będzie jak najsurowszy" - oświadczył.

Wstępne przesłuchanie przed procesem Sawczenko odbędzie się w czwartek w obwodzie rostowskim na południu Rosji.

Ukrainka jest oskarżona o "współsprawstwo w zabójstwie dwóch i więcej osób, motywowanym nienawiścią do grupy społecznej i popełnionym przez grupę osób po uprzedniej zmowie". Poza tym zarzuca się jej usiłowanie zabójstwa osób cywilnych, które mogły ucierpieć z powodu ostrzału artyleryjskiego. W trakcie tego ostrzału Sawczenko miała naprowadzać na cel ogień moździerzy. Kolejny zarzut to nielegalne przekroczenie granicy.

Ukraińska lotniczka nie przyznaje się do winy i twierdzi - podobnie jak władze w Kijowie - że prorosyjscy separatyści uprowadzili ją do Rosji. Sawczenko grozi 25 lat więzienia. O jej uwolnienie wielokrotnie i bezskutecznie apelowała Unia Europejska. 

Dowiedz się więcej na temat: Nadia Sawczenko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje