Ukraina: Mija termin ultimatum postawionego separatystom

Dziś upływa 48-godzinne ultimatum postawione przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Ukrainy separatystom na wschodzie kraju. Mają oni opuścić zajmowane budynki w Doniecku i Ługańsku. Separatyści są uzbrojeni i domagają się referendum o przyłączeniu do Rosji.

W Doniecku uzbrojona grupa separatystów okupuje siedzibę administracji państwowej, w Ługańsku - delegaturę Ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa. W środę rano szef resortu spraw wewnętrznych dał separatystom dwa dni na opuszczenie budynków. Mówił też wtedy o dwóch drogach uregulowania problemu: albo negocjacje, albo zastosowanie siły.

Wczoraj w Doniecku gościł ukraiński wicepremier Witalij Jarema. Oceniał po nastrojach separatystów, że dobrowolne opuszczenie przez nich budynków jest raczej mało prawdopodobne.

Władze w Kijowie wciąż jednak mają nadzieję na pokojowe uregulowanie sytuacji. Wczoraj pełniący obowiązki prezydenta Ołeksandr Turczynow obiecał, że jeśli separatyści dobrowolnie opuszczą budynki i oddadzą broń, to nie będą pociągnięci do odpowiedzialności karnej.

Dzisiaj na wschód Ukrainy wybiera się szef rządu Arsenij Jaceniuk. Odwiedzi Donieck i Dniepropietrowsk. 

Dowiedz się więcej na temat: donieck

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje