Ukraina: Nieudany atak Berkutu na kijowski ratusz

Milicjanci z oddziałów Berkut przypuścili rano nieudany szturm na ratusz w Kijowie, w którym zabarykadowało się ok. 200 zwolenników integracji Ukrainy z UE. Milicjanci wycofali się do autobusów, którymi przybyli pod gmach władz miejskich i odjechali.

Rano pod ratusz podjechały 3 milicyjne autobusy i zablokowały wszystkie wejścia.

Reklama

W trakcie ataku antyrządowi demonstranci polewali funkcjonariuszy wodą, wykorzystując sprzęt przeciwpożarowy. Gdy ci wycofali się do autobusów, tłum podszedł do pojazdów i zaczął obrzucać je kawałkami drewna. Demonstranci zablokowali autobusy. Pod pojazdy wrzucono świecę dymną.

Tradycyjnie też starsze kobiety zaczęły apelować do milicjantów, aby nie atakowali demonstrantów.

Przekaz z Kijowa na żywo (Uwaga! Mogą występować przerwy w przekazie)

Oddziały samoobrony Majdanu Niepodległości starały się przeszkodzić atakowi na milicjantów i wzywały, by nie dać się sprowokować.

Na placu przed ratuszem jest ok. 2 tys. ludzi, którzy zareagowali na odparcie ataku milicji okrzykami: "Zuchy!".

Wcześniej milicjanci blokowali główne wejście do budynku.

Siedziba władz miasta jest drugim kluczowym obiektem dla manifestujących. Podobnie, jak w siedzibie państwowych związków zawodowych, przygotowywane są tam posiłki, dyżurują lekarze, można tam przyjść i się ogrzać.


PAP/IAR
Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | Berkut

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje