Ukraina: Poroszenko wystartuje w wyborach prezydenckich, Jaceniuk nie

Były szef dyplomacji Ukrainy Petro Poroszenko ogłosił, że wystartuje w majowych wyborach prezydenckich. Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk oświadczył natomiast, że nie ma takiego zamiaru.

- Jestem przekonany, że wraz z ukraińskim narodem, w sposób przejrzysty, uczciwy i z otwartą ekipą, uda nam się wygrać i zmienić Ukrainę - oświadczył w piątek wieczorem Petro Poroszenko w Winnicy, po ogłoszeniu zamiaru startowania w przedterminowych wyborach 25 maja. Jak podkreślił, skończyły się czasy, gdy politycy okłamywali ludzi.

Reklama

Poroszenko wyraził przekonanie, że w razie wygranej uda mu się "zjednoczyć wszystkie ekipy, które uczciwie przeszły cztery miesiące Majdanu i poszerzyć je, w tym również o przedstawicieli wschodu i południa" kraju.

Obiecał przy tym, że nie będzie budować swego zespołu w kuluarach, a znaleźć się w nim powinni "najlepsi specjaliści". "Zaproponujemy krajowi nowe zasady budowy nowej ekipy (rządzącej), gdzie każdy Ukrainiec będzie mógł odpowiedzieć: popieram ten rząd, tego prezydenta i tę ekipę, reprezentuje ona moje interesy" - zaznaczył.

Dodał, że uczyni wszystko, by w wyborach mogli zagłosować także obywatele Ukrainy mieszkający na Krymie. - Jestem przekonany, że odpowiedzialna władza ukraińska zdoła odzyskać Krym i zawsze będzie on ukraiński - oświadczył.

Jaceniuk nie zamierza ubiegać się o stanowisko prezydenta

Tymczasem premier Arsenij Jaceniuk oznajmił w programie telewizyjnym "Szuster Live", że nie zamierza ubiegać się o stanowisko prezydenta. Podkreślił, że jego głównym zadaniem jest teraz wyprowadzenie kraju z kryzysu gospodarczego, a w tym celu należy podejmować niepopularne kroki.

Zapowiedział m.in., że ceny gazu i ogrzewania wzrosną w najbliższych czterech latach o 120 proc., przy czym w najbliższym roku o 40 proc.

Jaceniuk oświadczył też, że Ukraina planuje zmodernizowanie przemysłu obronnego oraz zacieśnienie współpracy wojskowo-technicznej z Zachodem. O stosunkach z Rosją powiedział zaś: "Jesteśmy gotowi utrzymywać stosunki gospodarcze na zasadzie równości. Jesteśmy gotowi do rozmów, ale razem z naszymi zachodnimi partnerami i społecznością międzynarodową".

Dodał, że jest przeciwnikiem wprowadzenia wiz dla obywateli Rosji, gdyż "uderzy to w prostych ludzi". Wezwał przy tym mieszkańców Krymu, by nie rezygnowali z ukraińskiego obywatelstwa i nie przyjmowali rosyjskich paszportów. - Pozostańcie Ukraińcami z ukraińskimi paszportami  - zaapelował.

Poroszenko jest obecnie liderem wyścigu do fotela prezydenckiego na Ukrainie - popiera go 21,2 proc. Ukraińców. Na drugim miejscu znalazł się lider partii Udar Witalij Kliczko z 14,6 proc. głosów. Trzecie miejsce przypada byłej premier Julii Tymoszenko, na którą chciałoby głosować 9,7 proc. wyborców - wynika z danych ośrodka Socis.

Dowiedz się więcej na temat: Arsenij Jaceniuk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje