Ukraina: Regionalne władze wspierały porywaczy?

Wałentyn Naływajczenko - szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) - oskarżył w poniedziałek władze obwodu dniepropietrowskiego o wspieranie grup przestępczych zajmujących się porywaniem ludzi oraz przemytem.

Na czele obwodu dniepropietrowskiego stoi Ihor Kołomojski, jeden z najbogatszych ludzi na Ukrainie, który walczy obecnie o utrzymanie swych wpływów w państwowym operatorze rurociągów naftowych Ukrtransnafta oraz w spółce Ukrnafta, zajmującej się wydobyciem ropy naftowej i gazu.

Reklama

Magazyn "Forbes" szacuje majątek Kołomojskiego na 3 miliardy dolarów.

"I ugrupowanie przestępcze, które działało w obwodach donieckim i ługańskim, i bandyci, którzy stosowali broń przeciwko milicji, a także bandyci, którzy porywali ludzi, to jedna grupa, jedna banda. Mamy uzasadnione podejrzenia, że jest ona finansowana przez urzędników dniepropietrowskiej obwodowej administracji państwowej" - oświadczył Naływajczenko na konferencji prasowej.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje