Ukraina: Spokój na froncie w nocy

Po wczorajszych walkach na wschodzie Ukrainy, noc minęła spokojnie. Do ostrzału dochodziło sporadycznie. Sztab operacji antyterrorystycznej informuje, że zanotowano jedynie 8 ataków na ukraińskie wojska: 3 w okolicach Debalcewa i 5 w obwodzie ługańskim. Separatyści nie wykazywali żadnej aktywności w okolicach Mariupola.

Wczoraj bojówkarze co najmniej trzykrotnie ostrzelali to miasto. W pierwszym ataku, skierowanym na dzielnicę mieszkalną, zginęło 30 osób.

Z podsłuchanych rozmów separatystów, które opublikowała Służba Bezpieczeństwa, wynika, że chcieli oni zniszczyć ukraiński posterunek, a trafili w położone pół kilometra dalej bloki.

Bojówkarze twierdzą, że nie mają z atakiem nic wspólnego, jednak nawet OBWE, która rzadko wskazuje wyraźnie, kto strzelał, teraz oceniła, że atakowano z terytoriów będących pod kontrolą wspieranej przez Rosję Republiki Donieckiej.

Zachód, w tym Unia Europejska, Stany Zjednoczone, a także ONZ potępiły zamach i zwróciły uwagę na odpowiedzialność Moskwy za wydarzenia na wschodzie Ukrainy.

Dowiedz się więcej na temat: Ukraina

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje