Ukraina: Strzały podczas akcji przeciwko separatystom w Słowiańsku

Oficer Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) został zabity, a pięciu innych zostało rannych podczas akcji przeciwko prorosyjskim separatystom w Słowiańsku w obwodzie donieckim na wschodzie kraju - poinformował minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow. Prorosyjscy separatyści otworzyli tam ogień do żołnierzy sił specjalnych uczestniczących w operacji odbicia posterunku milicji.

"Słowiańsk. Zabici i ranni po obu stronach. Z naszej strony - oficer SBU. Ranny szef centrum antyterrorystycznego SBU i cztery inne osoby. Ze strony separatystów nieustalona liczba" - oświadczył Awakow na Facebooku, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

Reklama

Według ministra separatyści wykorzystują do obrony przed antyterrorystami żywe tarcze utworzone z popierających ich ludzi. "W Słowiańsku popiera ich około tysiąca osób" - poinformował.

Według portalu "Nowosti Donbassa" ukraińskie służby specjalne opanowały już większą część Słowiańska. W Krasnym Łymanie, kolejnym mieście, które według mediów miało być opanowane przez siły prorosyjskie, mieszkańcy "przegonili separatystów-terrorystów" - czytamy w serwisie.

Ukraińskie portale piszą, że separatyści okupują także radę miejską w Jenakijewo koło Doniecka, nad którą wywieszono rosyjską flagę.

Rosyjscy żołnierze?

Wcześniej minister pisał na Facebooku: "Przekażcie wszystkim cywilom, by opuścili centrum miasta. Niech nie wychodzą z mieszkań i nie podchodzą do okien. Separatyści bez żadnych rozmów otworzyli ogień do podchodzących do nich oddziałów sił specjalnych".

Ekspert wojskowy z ruchu "Informacyjny Opór" Dmytro Tymczuk poinformował z kolei, że po stronie separatystów prorosyjskich w Słowiańsku zauważono rosyjskich żołnierzy.

- Dane operacyjne grupy "Informacyjny Opór" wskazują, że wśród ludzi, którzy zajęli miejski komisariat milicji w Słowiańsku są żołnierze oddziałów specjalnych rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU - przekazał.

Separatyści przejęli broń

W sobotę wieczorem minister poinformował, że w mieście prorosyjscy uzbrojeni separatyści zajęli powiatowy oddział milicji i siedzibę SBU, a także zniszczyli wieże telefonii komórkowej.

Dochodziło do starć prorosyjskich bojówek i służb porządkowych.

Wczoraj grupa, która nazywa siebie "Ludową Milicją Donbasu" przejęła broń z komisariatu. Napastnicy weszli w posiadanie, według milicji, 400 sztuk karabinów i 20 sztuk broni automatycznej. Według tego samego oświadczenia, broń jest przekazywana osobom biorącym udział w proteście.


IAR/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | Rosja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje