"Wiemy, że Rosja trzyma taki wariant w rezerwie"

Anders Fogh Rasmussen - sekretarz generalny NATO - wierzy, że Rosja nie zdecyduje się na dalszą eskalację konfliktu na wschodzie Ukrainy i nie wprowadzi tam swych wojsk pod flagami sił pokojowych.

Rasmussen podkreślił, że możliwość otwartej rosyjskiej inwazji jest na razie hipotetyczna, i poinformował, że NATO nie ma obecnie zamiaru wsparcia Ukrainy bronią. "Wiemy, że Rosja trzyma taki wariant w rezerwie. Mam jednak nadzieję, że cofnie się o krok, ponieważ dalsza interwencja nie odpowiada interesom Rosji i doprowadzi ją do jeszcze głębszej izolacji międzynarodowej" - powiedział szef NATO po rozmowach z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką w Kijowie.

Reklama

Rasmussen zaapelował do władz w Moskwie, by przestały wspierać separatystów, którzy walczą z ukraińskimi siłami w obwodzie donieckim i ługańskim, oraz powróciły do dialogu. "Wzywam Rosję, by nie wykorzystywała sił pokojowych jako usprawiedliwienie dla wojny" - podkreślił.

Sekretarz generalny NATO zaznaczył, że jego organizacja przez ponad 20 ostatnich lat dążyła do zbudowania konstruktywnych relacji z Federacją Rosyjską.

"Przekonaliśmy się teraz, że Rosja nie uważa NATO za partnera. Jest odwrotnie: czytając rosyjskie dokumenty, słuchając wypowiedzi jej przywódców można usłyszeć, że traktuje nas jako przeciwnika" - oświadczył.

Rasmussen, który jest szefem NATO od 1 sierpnia 2009 roku, niedługo kończy urzędowanie. 1 października na tym stanowisku zastąpi go były socjaldemokratyczny premier Norwegii Jens Stoltenberg.

W czwartek przed rozmowami z prezydentem Poroszenką Rasmussen spotkał się z premierem Arsenijem Jaceniukiem i przewodniczącym parlamentu Ołeksandrem Turczynowem.

Podczas spotkania z Jaceniukiem rozmawiano o koordynacji działań Ukrainy i NATO w związku z zagrożeniem dla bezpieczeństwa europejskiego, wywołanym przez agresję Rosji na Ukrainę - przekazały służby ukraińskiego premiera.

Ukraina chce współpracować z NATO w ramach rocznych planów narodowych i liczy na jego pomoc we wzmacnianiu jej obronności; chodzi m.in. o pomoc finansową i techniczną, wsparcie łączności i obronę przed atakami cybernetycznymi - podano w komunikacie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy