"Władimir Putin udokumentował swoje przestępstwo"

Prezydent Rosji Władimir Putin udokumentował własne przestępstwo - oświadczył sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ukrainy Ołeksandr Turczynow, komentując film "Krym. Droga do ojczyzny", pokazany przez telewizję Rossija 1.

- W filmie tym dyktator pyszni się operacją wojskową zajęcia Krymu i chwali się gotowością użycia broni atomowej - powiedział Turczynow, cytowany przez służby prasowe. Według niego "państwo jądrowe", czyli Rosja, "jest dziś zagrożeniem dla całego świata".

Reklama

Sekretarz RBNiO zaznaczył, że wywiad Putina będzie jeszcze jednym udokumentowanym "potwierdzeniem zbrodni rosyjskich wojskowych przed sądami międzynarodowymi, gdzie władze wojskowo-polityczne Federacji Rosyjskiej zasiądą na ławie oskarżonych".

W nadanym w niedzielę filmie Putin oświadczył, że choć opozycję na Ukrainie formalnie popierały przede wszystkim kraje europejskie, to "prawdziwym animatorem przewrotu państwowego" w tym kraju w lutym 2014 roku były USA.

Putin oznajmił, że Amerykanie "pomagali w szkoleniu nacjonalistów, oddziałów bojowych". Prezydent dodał, że "szkolenie odbywało się na zachodzie Ukrainy, w Polsce i częściowo na Litwie". "Jak postąpili nasi partnerzy? Sprzyjali dokonaniu przewrotu państwowego, tj. zaczęli działać z pozycji siły" - wskazał.

Zauważył również, że "sankcje należy wprowadzać przeciwko tym, którzy dokonują przewrotów państwowych i tym, którzy im pomagają".

Putin wyjaśnił, w jakich okolicznościach i dlaczego zdecydował o aneksji Półwyspu Krymskiego, a także opowiedział o operacji specjalnej, której celem było wywiezienie obalonego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza z Doniecka na wschodzie kraju, gdzie ukrył się on po ucieczce z Kijowa 22 lutego.

Prezydent Rosji przyznał, że nakazał podjęcie przygotowań do przyłączenia Krymu do Rosji jeszcze przed referendum w sprawie niepodległości półwyspu, już kilka godzin po odsunięciu od władzy Janukowycza.

W wyniku referendum, uznanego za nielegalne przez Kijów i wspólnotę międzynarodową, Rosja zaanektowała w marcu 2014 roku należący do Ukrainy Półwysep Krymski. Moskwa długo zaprzeczała, że jej żołnierze uczestniczyli w inkorporacji Krymu. Gdy to w końcu przyznała, określiła ich mianem "uprzejmych ludzi", którzy pospieszyli z pomocą mieszkańcom półwyspu w obliczu zagrożenia ze strony "faszystów" z Kijowa.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje