Wojna na Ukrainie: Sytuacja w Donbasie znacznie się pogorszyła

OBWE alarmuje: Sytuacja w Donbasie na wschodzie Ukrainy, gdzie trwa konflikt ze wspieranymi przez Rosję separatystami, uległa znacznemu pogorszeniu - oświadczył w czwartek zastępca szefa misji obserwacyjnej OBWE na Ukrainie Alexander Hug.

Według dowództwa prowadzonej przez ukraińskie władze operacji antyterrorystycznej (ATO) w ciągu minionej doby przeciwnik atakował pozycje wojsk rządowych ponad 50-krotnie. Hug przekazał na briefingu w Kijowie, że żadna ze stron konfliktu nie przestrzega mińskich porozumień o wycofaniu z linii walk ciężkiego uzbrojenia. Jest wręcz przeciwnie: w niektórych miejscach broni jest coraz więcej - podkreślił.

Reklama

"Zauważyliśmy ciężkie uzbrojenie na terytorium kontrolowanym przez rząd. Jest to złamanie ustaleń z Mińska" - zaznaczył.

"Nic więc dziwnego, że giną cywile, gdyż obie strony utrzymują swoje pozycje w pobliżu obiektów infrastruktury. Wykorzystywanie ciężkiego uzbrojenia jest dla naszych obserwatorów oczywiste" - dodał informując, że sytuację w Donbasie monitoruje obecnie 781 obserwatorów.

W czwartek w godzinach porannych dowództwo ATO oświadczyło, że separatyści atakowali pozycje rządowe 54 razy. Ostrzelali m.in. Pisky w pobliżu lotniska w Doniecku oraz miasto Marjinka, również w obwodzie donieckim. W obwodzie ługańskim przeciwnik zaatakował cztery miejscowości. W rejonie Mariupola ostrzeliwana była wieś Szyrokyne.

Dowództwo ATO zapewniło w komunikacie na Facebooku, że wojska rządowe odpowiadają na ogień strony przeciwnej, jednak nie używają broni, zakazanej mińskimi porozumieniami.

W środę na linii walk zginął jeden ukraiński żołnierz. W czwartek czterech wojskowych zostało rannych.

Z Kijowa Jarosław Junko

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje