Erdogan: Tatarzy krymscy pod stałą presją

Ankara obserwuje problemy "znajdujących się pod stałą presją" Tatarów na okupowanym przez Rosję Krymie - oświadczył prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w Kijowie. Podkreślił, że sprawę tatarską nadal należy podnosić na forum międzynarodowym.

Erdogan, który złożył w piątek wizytę na Ukrainie, po trwających około trzech godzin rozmowach z prezydentem Petrem Poroszenką zadeklarował, że Turcja przekaże władzom w Kijowie 10 mln dolarów pomocy humanitarnej oraz udzieli 50 mln pożyczki na ustabilizowanie sytuacji finansowej.

Reklama

- Śledzimy sytuację Tatarów krymskich, którzy już od roku są pod stałą presją, i będziemy nadal podnosić problemy naszych braci zarówno na poziomie kontaktów dwustronnych, jak i na forach międzynarodowych - powiedział.

Prezydent Turcji podkreślił, że opowiada się za jednością terytorium Ukrainy, która - jak zaznaczył - jest strategicznym partnerem jego kraju. "Popieramy jedność terytorialną, jedność polityczną i niepodległość Ukrainy, włączając w to Krym" - oświadczył.

- Turcja jest dla Ukrainy jednym z partnerów strategicznych. Wysoko cenimy fakt, iż nie uznała okupacji Krymu - powiedział Poroszenko.

Prezydent Ukrainy poinformował, że w trakcie rozmów z Erdoganem usłyszał zapewnienie, iż Ankara popiera wysiłki Kijowa na rzecz przysłania na wschodnią Ukrainę, w region konfliktu z prorosyjskimi separatystami, międzynarodowego kontyngentu pokojowego.

Politycy poruszyli także temat budowy gazociągu transanatolijskiego TANAP (Trans Anatolian Pipeline), którym azerski gaz ma przez Turcję popłynąć do Unii Europejskiej. Jego budowa rozpoczęła się we wtorek.

- Zwróciłem uwagę prezydenta Turcji na ryzyko związane z projektem Tureckiego Potoku oraz na dodatkowe możliwości dostaw gazu rewersem z Europy - powiedział.

Erdogan powtórzył, że Turcja traktuje ten gazociąg jako środek dywersyfikacji dostaw gazu. - Nie można dziś przewidzieć, jakie będzie zużycie gazu w Europie w przyszłości. Obecnie największe dostawy gazu dla Turcji realizuje Rosja, na drugim miejscu jest Iran, a na trzecim - Azerbejdżan. Ten projekt jest swoistym sposobem dywersyfikacji dostaw gazu - zaznaczył.

Dodał, że Turcy mogą uczestniczyć w odbudowie Donbasu, gdzie wciąż trwają walki z separatystami. Tureckie firmy budowlane zrealizowały w ostatnich latach na Ukrainie projekty o wartości 4,5 mld dolarów.

Na koniec prezydenci przekazali, że polecili przyspieszenie prac nad umową o wolnym handlu między Ukrainą i Turcją. Erdogan powiedział, iż oczekuje, że do 2023 r. obroty handlowe między obu krajami wzrosną do 20 mld dolarów. W ub.r. wynosiły one 6 mld dolarów - mówił po rozmowach z Poroszenką.

Z Kijowa Jarosław Junko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje