Rosja nie powiedziała ostatniego słowa ws. Ukrainy

Rosja ma jeszcze coś do powiedzenia w sprawie Ukrainy - twierdzi ekspert Rossijskoj Gaziety Dmitrij Dżangirow. - Czas majdanu już się skończył - przekonuje inny politolog Władimir Fiesienko. Rosyjskie media przypominają, że wczoraj głos w sprawie wydarzeń na Ukrainie zabrała Duma Państwowa.

Duma ostro skrytykowała Unię Europejską za ingerowanie w wewnętrzne sprawy suwerennego państwa. Jednocześnie wezwała Ukraińców do przestrzegania konstytucji. Według politologa Fiesienki - Kijowianie są już zmęczeni demonstracjami. Na majdanie zamiast tysięcy są jedynie setki opozycjonistów, a karty rozdaje władza.

Reklama

Politolog Dżangirow twierdzi, że teraz unia Europejska zastanawia się co zrobić.  - Janukowycz przywiózł z Chin bardzo interesujące propozycje inwestycyjne, a i Rosja nie powiedziała jeszcze swojego ostatniego słowa - dodaje ekspert.
Rossijskaja Gazieta przekonuje, że niektóre wydarzenia w Kijowie, takie jak zniszczenie pomnika Lenina.  przestraszyły mieszkańców Europy. Cytuje przy tym wypowiedzi dziennikarzy i polityków z: Włoch, Finlandii, Niemiec i Francji.

Rządowy dziennik przypomina, że to Lenin w 1922 r. przyłączył do Ukrainy między innymi ziemie: charkowską, odesską, doniecką i Zaporoże. Stalin podarował Ukraińcom ziemię lwowską, tarnopolską i sąsiednie obwody, a Chruszczow Krym.

Dowiedz się więcej na temat: Ukraina w UE | zamieszki

Reklama

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze (6)

Dodaj komentarz Sortuj

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje