Rosyjskie media: Trzeba pomóc bratniej Ukrainie

Rosyjskie media zdominowały doniesienia o prorosyjskich demonstracjach we wschodnich regionach Ukrainy. Obawami przed dalszym rozlewem krwi i zagrożeniem ze strony "faszystów spod znaku Bandery" tłumaczy się "zdecydowaną reakcję" władz Rosji.

Cytowani przez rosyjskie media deputowani przekonują, że Zachodowi nie zależy na losie Ukraińców, ale na realizacji własnych celów.

W trakcie zorganizowanej w Moskwie demonstracji solidarności z mieszkańcami Krymu wznoszono separatystyczne hasła. Uczestnicy demonstracji twierdzili, że Krym powinien otrzymać suwerenność, albo zostać włączony do Rosji. Stawano również w obronie funkcjonariuszy "Berkutu", których nazywano bohaterami.

Moskiewska policja jest gotowa sformować batalion "byłych berkutowców", którzy przyjmą rosyjskie obywatelstwo.

Jednak nie wszyscy Rosjanie popierają tak ostrą reakcję Moskwy. Na Starym Arbacie pojawiła się grupka osób protestujących przeciwko ewentualnej interwencji zbrojnej na Ukrainie.

Dowiedz się więcej na temat: Rosja | Ukraina | wojna na Ukrainie | Krym

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje