Stratfor: Oligarchowie pomostem między Kijowem a wschodem Ukrainy

Ukraińscy oligarchowie odegrają ważną rolę w obecnym kryzysie, ponieważ są pomostem między skłaniającym się ku Zachodowi tymczasowym rządem w Kijowie a rosyjskimi interesami na Ukrainie, zwłaszcza wschodniej - ocenia amerykański ośrodek badawczy Stratfor.

Według niego osoby takie, jak Rinat Achmetow - kontrolujący ukraiński przemysł stalowy i górnictwo węgla, Dmytro Firtasz - odgrywający kluczową rolę w energetyce i chemii, czy Ihor Kołomojski - potentat finansowy i przemysłowy nie angażują się w politykę, choć zawierają taktyczne sojusze z różnymi politykami.

Reklama

Choć Achmetow i Firtasz w przeszłości finansowali Partię Regionów Wiktora Janukowycza, zdystansowali się od obalonego w lutym prezydenta i obecnie są po stronie rządu w Kijowie.

- Rząd Arsenija Jaceniuka ściga Janukowycza i jego koterię, ale bardzo się stara, by nie namierzać oligarchów w przeszłości popierających Partię Regionów. Wie bowiem, że taki krok wywołałby ostrą reakcję najważniejszych ludzi za kulisami władzy, a tytuł do rządzenia obecnego rządu zależy od utrzymania pragmatycznych co najmniej stosunków z oligarchami - ocenia Stratfor.

Jaceniuk i inni członkowie tymczasowego rządu szukali zbliżenia z Ahmetowem i Firtaszem, zapewniając, że ich interesy nie są zagrożone. Kijów wyznaczył też kluczowych oligarchów, jak Kołomojskiego i przemysłowca Serhija Tarutę na gubernatorów Dniepropietrowska i Doniecka, m.in. po to, by wzmocnić kontrolę nad wschodnią Ukrainą, będącą przemysłową bazą kraju.

- Oligarchowie odegrają kluczową rolę w negocjacjach nad polityczną przyszłością Ukrainy i zasadniczo wpłyną na ukształtowanie stosunków każdej przyszłej administracji ukraińskiej z Moskwą - uważa Stratfor wskazując, że oligarchowie mają lepsze stosunki z Rosją niż nieuznawany przez Moskwę rząd Jaceniuka i większe doświadczenie.

Za największe zagrożenie dla interesów ukraińskich oligarchów analitycy Stratfor uznają nie Kijów, lecz Moskwę, ponieważ w razie przejęcia wschodniej Ukrainy przez Rosję mogliby stracić kontrolę nad swoimi aktywami. Nie popierają podziału kraju, ani federalizacji Ukrainy, ponieważ zaszkodziłoby to spójności ich interesów na Ukrainie.

Stratfor zaznacza zarazem, że poparcie oligarchów dla nowego rządu w dłuższym czasie nie jest pewne i należy je traktować jako warunkowe.

W tym kontekście zwraca uwagę, że Rinat Ahmetow wstawił się za byłym gubernatorem Charkowa Mychajłą Dobkinem, aresztowanym 10 marca pod zarzutem kierowania ruchem separatystycznym; Ahmetow uważa, że rozprawa z politycznymi przeciwnikami nie powinna być priorytetem rządu i że powinien on skoncentrować się na stosunkach z Rosją.

Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | oligarchowie | rinat achmetow

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy