Szef MSZ Niemiec: Chcemy mieć Ukrainę na pokładzie

UE chce nadal mieć Ukrainę na pokładzie - oświadczył w poniedziałek w Brukseli szef dyplomacji Niemiec Guido Westerwelle. Przyznał, że "poirytowanie" wywołał wpis na Twitterze o wstrzymaniu przez KE konsultacji z Kijowem w sprawie umowy stowarzyszeniowej.

- Chcielibyśmy, by życzeniu ludzi, zgromadzonych na Majdanie Niepodległości w Kijowie i innych miejscach Ukrainy, stało się zadość. Umowa stowarzyszeniowa z UE to drzwi, które pozostają otwarte. Chcielibyśmy, aby nadal Ukraina orientowała się na Europę. Złożyliśmy bardzo dobrą i przekonująca ofertę, która może korzystnie wpłynąć na rozwój gospodarczy Ukrainy - powiedział Westerwelle na konferencji prasowej po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw UE w Brukseli

Reklama

- Ważne jest, aby odpowiedzialni za podejmowanie decyzji politycznych w Kijowie sprostali temu zadaniu - dodał.

Według Westerwellego "w ostatnich godzinach pewne poirytowanie wywołały opublikowane w mediach społecznościowych informacje". Odniósł się w ten sposób do niedzielnego wpisu komisarza UE ds. rozszerzenia Sztefana Fuelego na Twitterze. Fuele poinformował, że wstrzymane zostały konsultacje z Kijowem na temat ewentualnych problemów związanych z wdrażaniem umowy stowarzyszeniową. Według Fuelego władze w Kijowie nie zobowiązały się jasno, że podpiszą umowę, a ich działania przeczą słowom.

- Ale dla nas, Europejczyków, jest jasne: chcemy nadal mieć Ukrainę na pokładzie. Chcemy podpisać umowę stowarzyszeniową i jesteśmy gotowi to uczynić - oświadczył Westerwelle. - Nikt nie może powiedzieć, że po stronie Unii brakuje gotowości, by podpisać umowę z Ukrainą.

Wpis Fuelego na Twitterze skrytykował też wcześniej w poniedziałek holenderski minister spraw zagranicznych Frans Timmermans.

Sytuacja na Ukrainie, gdzie od miesiąca trwają protesty zwolenników stowarzyszenia z UE, była tematem rozmowy ministrów podczas obiadu z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem.

Westerwelle poinformował, że rozmowa z Ławrowem była "otwarta". Dodał, że trzeba utrzymywać dialog z Rosją, choć "nadal w różnych dziedzinach są różnice zdań". - Błędem byłoby przerywać dialog. W czasie, gdy są między nami różnice zdań, potrzeba więcej a nie mniej dialogu - powiedział.

Ławrow oświadczył z kolei, że zgodzono się, iż "każdy powinien szanować suwerenność innych krajów", w tym Ukrainy.

Unia Europejska krytykuje Rosję za wywieranie presji na kraje Partnerstwa Wschodniego, by odwieść je od zbliżenia z UE. Z obawy o pogorszenie relacji gospodarczych z Rosją władze Ukrainy wstrzymały w listopadzie przygotowania do podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE.

Dowiedz się więcej na temat: Ukraina

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje