Zamieszki w Iranie

Nagroda za Chińczyka pomagającego Iranowi omijać sankcje

USA zaoferowały nagrodę wysokości do 5 mln dolarów za chińskiego biznesmena oskarżanego o dostarczanie Iranowi części do rakiet oraz nałożyły sankcje na firmy w Chinach i w Dubaju, podejrzane o pomaganie Iranowi w omijaniu restrykcji dot. broni i ropy.

Resort finansów USA poinformował dziś, że nakłada sankcje na osiem firm chińskiego biznesmena Li Fangwei oraz ogłosił nagrodę za informacje prowadzące do jego ujęcia i skazania. Li Fangwei jest też znany jako Karl Lee.

Reklama

W przeszłości Amerykanie nakładali już na niego sankcje, zarzucając mu, że był głównym dostawcą dla irańskiego programu rakiet balistycznych.

Sankcje nałożono też na firmę w Dubaju, której zarzuca się pomaganie Iranowi w omijaniu amerykańskich sankcji wymierzonych w irański przemysł naftowy.

Iran i grupa 5+1 zawarły w listopadzie 2013 roku wstępne porozumienie w Genewie, które zakłada ograniczenie przez Irańczyków ich programu nuklearnego w zamian za czasowe zniesienie części sankcji. Umowa weszła w życie 20 stycznia i ma obowiązywać przez pół roku.

Porozumienie jest uważane za pierwszy krok do rozładowania wieloletnich napięć wywołanych podejrzeniami Zachodu, że Iran dąży do uzyskania broni nuklearnej, czemu Teheran zaprzecza.

Zgodnie ze swymi zobowiązaniami z Genewy Iran m.in. wstrzymał już wzbogacanie uranu do 20 proc. W odpowiedzi Stany Zjednoczone i UE zniosły niektóre sankcje wobec tego kraju.

Przedstawiciel amerykańskiego resortu skarbu David Cohen podkreślił jednak we wtorek, że USA będą energicznie egzekwować swe pozostające w mocy sankcje wobec Iranu.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje