Kard. Kazimierz Nycz: Nie zawsze użycie krzyża godne jest tego znaku

Nie zawsze użycie krzyża, czy próba schowania się za krzyżem Chrystusa, jest godna tego świętego znaku; czasem wręcz bywa profanacją i nie ma nic wspólnego z patriotyzmem - powiedział w środę metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz podczas mszy św. w intencji Ojczyzny.

We mszy uczestniczył prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą oraz premier Beata Szydło. Obecni byli także przedstawiciele najwyższych władz państwowych, m.in. marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski, wicepremier minister kultury Piotr Gliński, szef MON Antoni Macierewicz oraz mieszkańcy stolicy.

Reklama

Kard. Nycz przypomniał, że 3 maja to nie tylko dzień święta państwowego, ale także uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. "Obie te uroczystości, choć z natury swojej odrębne, jedna kościelna, druga państwowa, są ze sobą dzisiaj zjednoczone nie tylko jedną datą kalendarza, ale w tym zespoleniu wzmacniają się wzajemnie i obie one mają głęboko patriotyczny wymiar i charakter" - powiedział.

Dodał, że Konstytucja 3 Maja "stała się potem fundamentem czasów rozbiorowych, ale także w jakimś sensie moralnym fundamentem pod czas międzywojenny, a pewnie także pod obecny czas".

Metropolita przypomniał zaprezentowany w piątek w Konferencji Episkopatu Polski dokument społeczny "Chrześcijański kształt patriotyzmu". "W tym roku, prowadzeni orędziem biskupów o patriotyzmie, które się ukazało tydzień temu, chcemy się w sposób szczególny pochylić, modlić i uczyć tej rozumnej, bezinteresownej i czynnej miłości ojczyzny, bo to jest istota patriotyzmu".

"Gdzie tę naukę możemy pobierać? Gdzie się tej miłości ojczyzny i prawdziwego patriotyzmu możemy uczyć? Ewangelia prowadzi nas dzisiaj pod krzyż, pod krzyż Jezusa Chrystusa, gdzie stoi Maryja, jego matka, i św. Jan, apostoł, jego umiłowany uczeń" - powiedział.

"Wiemy, jaka jest wielka przyciągająca moc krzyża Chrystusowego (...). Bo przecież wiemy, że w jedności widzenia tego zasadniczego celu wcale nie chodzi o żaden uniformizm, ale o to, żeby człowiek z drugim człowiekiem, we wspólnocie potrafił mimo różnicy poglądów, postaw, iść w jednym kierunku i w jednym kierunku działać" - powiedział.

Takiej postawy - wskazał kardynał - uczy nas krzyż. "Od miłości aż do miłości nieprzyjaciół, do przebaczenia, które są elementami składowymi tej wielkiej sprawy, którą nazywamy miłością ojczyzny, którą nazywamy patriotyzmem" - podkreślił.

"Krzyże, które nosimy w procesjach, krzyże, które stawiamy przy naszych drogach, krzyże, których używamy przy różnych także państwowych uroczystościach są po to, by oznaczały miłość, dlatego nie zawsze użycie krzyża - i trzeba to powiedzieć wyraźnie - czy próba schowania się za krzyżem Chrystusa, jest godna tego świętego znaku, czasem wręcz bywa profanacją krzyża i nie ma nic wspólnego z tym, co nazywamy i chcemy mieć w naszej ojczyźnie, czyli z patriotyzmem" - powiedział kard. Nycz.

Na zakończenie metropolita przypomniał słowa z orędzia biskupów polskich o patriotyzmie: "Prawdziwy patriota nie zabiega nigdy o dobro własnego narodu kosztem innych, bo miłość do własnej ojczyzny nie może być usprawiedliwieniem dla pogardy, agresji i przemocy".

Msza święta w warszawskiej archikatedrze rozpoczęła w środę obchody Święta Konstytucji 3 Maja. Konstytucja 3 Maja z 1791 r. była drugą konstytucją w świecie - po Konstytucji Stanów Zjednoczonych z 1787 roku.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje