Milczenie Watykanu w sprawie arcybiskupa Wesołowskiego

Watykan milczy w sprawie byłego nuncjusza apostolskiego na Dominikanie arcybiskupa Józefa Wesołowskiego, zdymisjonowanego w sierpniu przez papieża Franciszka w związku z zarzutami pedofilii. Nie wiadomo, gdzie przebywa były watykański dyplomata.

Przedstawiciele Watykanu odmawiają wszelkich komentarzy i odpowiedzi na pytania, dotyczące kroków, jakie zostaną podjęte w sprawie abpa Wesołowskiego - pierwszego tak wysokiego rangą dostojnika kościelnego, któremu zarzucono czyny pedofilskie.

Reklama

Właśnie z tego powodu sytuacja, w jakiej znalazła się Stolica Apostolska, jest wyjątkowa. Świadczy również o tym stanowisko, jakie Watykan zajmuje w tej sprawie od początku skandalu. Wybuchł on latem, gdy dominikańska telewizja pokazała dostojnika, odwiedzającego w stolicy kraju miejsca, znane z prostytucji nieletnich, a następnie zebrała relacje bezpośrednich świadków.

Sprawą zajął się najpierw Sekretariat Stanu

Również wtedy arcybiskup Santo Domingo wysłał do Watykanu dossier dotyczące stawianych nuncjuszowi zarzutów pedofilii. Sprawą zajął się najpierw Sekretariat Stanu, a następnie przedstawił ją papieżowi, który podjął decyzję o natychmiastowym odwołaniu Wesołowskiego.

Kiedy 21 sierpnia polski nuncjusz na Dominikanie został w trybie pilnym odwołany przez Franciszka i wezwany do Watykanu, biuro prasowe w ogóle o tym nie poinformowało. Wiadomość o dymisji potwierdził w rozmowie watykański rzecznik ksiądz Federico Lombardi 4 września, gdy podało ją kilka zagranicznych mediów.

"Potwierdzam, że arcybiskup Wesołowski został odwołany"

"Potwierdzam, że arcybiskup Wesołowski został odwołany i zwolniony ze stanowiska oraz poproszony o wyjaśnienie stawianych mu zarzutów"- oświadczył wówczas ks. Lombardi.

Watykan wszczął natychmiast postępowanie wobec abpa Wesołowskiego w związku z zarzutami pedofilii. Trwa ono w Kongregacji Nauki Wiary, która zajmuje się wszystkimi takimi przypadkami. Najwyższą karą kościelną za pedofilię jest wykluczenie ze stanu duchownego.

Oficjalne oświadczenie dla wszystkich mediów, dotyczące byłego nuncjusza Watykan wydał 12 września. Ksiądz Lombardi wyjaśnił, że Sekretariat Stanu zawiadomił ambasadora Dominikany przy Stolicy Apostolskiej o zamiarze współpracy z władzami tego kraju. W ten sposób odniósł się do wszczętego przez tamtejszą prokuraturę śledztwa.

Nie wiadomo, czy podjął on deklarowaną współpracę

"Wezwanie nuncjusza nie oznacza zatem absolutnie zamiaru niedopuszczenia do tego, by poniósł on odpowiedzialność za to, co zostanie ewentualnie potwierdzone"- zapewnił ks. Lombardi.

Prawie trzy miesiące później, gdy prokuratura na Dominikanie zamknęła już dochodzenie i - według nieoficjalnych doniesień - wysłała jego akta do Watykanu, nie wiadomo, czy podjął on deklarowaną współpracę.

Watykan nie wypowiada się również w sprawie śledztwa wszczętego przez prokuraturę w Warszawie, która wystosowała prośbę o pomoc prawną. Polscy prokuratorzy zapytali stronę watykańską, czy prowadzi ona swoje postępowanie w sprawie byłego nuncjusza oraz o zakres jego immunitetu dyplomatycznego.

Największą zagadką pozostaje miejsce pobytu arcybiskupa

Przedstawiciele Watykanu, pytani przez polskich dziennikarzy o zainteresowanie warszawskiej prokuratury sprawą arcybiskupa odpowiedzieli jedynie nieoficjalnie, że jeśli jej wniosek zostanie poprawnie przygotowany i skierowany, wówczas należy oczekiwać formalnej odpowiedzi.

Największą zagadką pozostaje miejsce pobytu arcybiskupa Józefa Wesołowskiego. Watykan odmawia odpowiedzi na pytanie o to, czy dostojnik przebywa za Spiżową Bramą. Wśród watykanistów dominuje przekonanie, że jest to mało prawdopodobne. Zauważają oni, że miejscem, gdzie zatrzymują się zazwyczaj hierarchowie, wezwani do Watykanu lub składający wizyty w jego instytucjach, jest Dom świętej Marty. Tam jednak mieszka papież Franciszek, trudno zatem sądzić, by przebywali oni pod jednym dachem. 

W związku z tym nie wyklucza się, że jeśli rzeczywiście, zgodnie z poleceniem Franciszka, zdymisjonowany nuncjusz czeka za Spiżową Bramą na zakończenie postępowania w swojej sprawie, prowadzonego w Kongregacji Nauki Wiary, może on przebywać w jednym z domów kościelnych poza Watykanem; w Rzymie lub w jego okolicach. Nie ma jednak pewności, czy rzeczywiście wciąż znajduje się na terenie Watykanu bądź Włoch.

Dowiedz się więcej na temat: Arcybiskup Józef Wesołowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy