Tragiczna śmierć delegacji pod Smoleńskiem powinna wyzwalać poczucie odpowiedzialności i troskę o dobro wspólne. W imię pamięci ofiar zróbmy wszystko, by napięcia i spory nie prowadziły do szkodliwych podziałów - mówił kard. Stanisław Dziwisz na Skałce.

Dzisiaj w Krakowie na Skałce odbyły się tradycyjne obchody ku czci św. Stanisława. Początek uroczystości obwieścił głos dzwonu Zygmunta. Po procesji, która rano przeszła z Wawelu na Skałkę, odprawiona została polowa msza św. przy ołtarzu Trzech Tysiącleci na Skałce.

- Śmierć 96 naszych braci i sióstr, tak bardzo zaangażowanych w sprawy narodu, powinna wyzwalać w nas poczucie odpowiedzialności i budzić troskę o dobro wspólne - powiedział we wprowadzeniu do mszy św. kard. Dziwisz.

Reklama

- Wiemy, że tej trosce towarzyszą na co dzień napięcia i spory. W imię świętej pamięci ofiar spod Smoleńska i Katynia zróbmy wszystko, aby te napięcia i spory nie prowadziły do szkodliwych podziałów, nie marnowały drzemiącej w nas energii, nie ograbiały nas z elementarnej życzliwości wobec inaczej myślących, a przecież także szukających dobra i prawdy - zaapelował kardynał.

- Niech wysoka kultura osobista, wzajemny szacunek i dialog nie będą utopijnymi pojęciami, ale wyznacznikami polskiego życia społecznego i politycznego. Taki styl zobowiązuje zwłaszcza tych, którzy uważają się za uczniów Jezusa - powiedział metropolita krakowski.

Do tragedii pod Smoleńskiem nawiązał także w homilii abp Damian Zimoń. - Tragedia pod Smoleńskiem uświadomiła nam, że jedynie język wiary i kościoła jest wspólnym zrozumiałym dla wszystkich Polaków sposobem komunikowania się wobec śmierci. Tylko ten język w trudnych sytuacjach niesie nadzieję. Bo wypływa z polskiej tradycji narodowej, która spaja kulturę z wiarą - powiedział arcybiskup.

Tegoroczne uroczystości ku czci św. Stanisława w Krakowie odbyły się w strugach deszczu. W procesji, w której uczestniczyli m.in. przedstawiciele Episkopatu z Polski i Niemiec, biskupi z innych krajów, niesiono relikwie najważniejszych polskich świętych: św. Stanisława i św. Wojciecha oraz świętych związanych z Archidiecezją Krakowską.

Mszy św. przewodniczył mianowany w sobotę przez Benedykta XVI na metropolitę gnieźnieńskiego i prymasa Polski abp Józef Kowalczyk. Kazanie wygłosił metropolita katowicki abp Damian Zimoń. Mówił w nim o powinnościach dobrego pasterza.

Oprócz biskupów i duchowieństwa, na Skałce obecni byli m.in. parlamentarzyści, przedstawiciele władz Krakowa, instytucji naukowych, samorządowcy. W uroczystościach udział wzięli także uczestnicy V Europejskiego Spotkania Międzynarodowego Forum Akcji Katolickiej, jakie odbywało się w Krakowie.

Po mszy św. uformowana procesja wróciła z powrotem do Katedry Wawelskiej.

Św. Stanisław jest patronem Polski. Był biskupem krakowskim w latach 1072-1079. Według legendy, zginął w Krakowie na Skałce w 1079 roku śmiercią męczeńską, skazany przez króla Bolesława Śmiałego na śmierć przez rozczłonkowanie, a przyczyną był zatarg z władcą. Jego szczątki spoczywają w Katedrze Wawelskiej.

Kult św. Stanisława rozpoczął się tuż po jego śmierci. W 1253 roku papież Innocenty IV kanonizował go na świętego. Rok później, 8 maja, po raz pierwszy odbyły się w Krakowie uroczystości ku czci św. Stanisława.

Dały one początek tradycji dwóch procesji: majowej oraz związanej z koronacjami polskich królów. Do ceremoniału koronacyjnego należała bowiem pielgrzymka pokutna z Wawelu na Skałkę. Królowie odbywali ją pieszo w przeddzień koronacji. Majowe procesje św. Stanisława mocno wpisały się w tradycje Krakowa i świadomość mieszkańców miasta. Odbywały się nawet podczas zaborów i w czasach stalinowskich.

Artykuł pochodzi z kategorii: Religia

INTERIA.PL/PAP