Niemcy: Papież tłumaczy, jak "Bóg sprawuje władzę"

Podczas mszy św. we Fryburgu Bryzgowijskim w Badenii-Wirtembergii w Niemczech Benedykt XVI przestrzegał w niedzielę przed "rutyną wiary" i apelował o jej odnowę. Mówił, że nie można postrzegać Kościoła wyłącznie jako "aparatu".

W homilii podczas mszy św. na miejscowym lotnisku papież wyraził radość, że na liturgię przybyli wierni z różnych części Niemiec oraz z krajów sąsiednich.

Reklama

"Są teolodzy, którzy w obliczu wszystkich strasznych rzeczy, które dzieją się na świecie, mówią, że Bóg nie może być wszechmogący" - mówił papież. "Jesteśmy zadowoleni i wdzięczni za to, że jest wszechmogący. Ale musimy zarazem zdawać sobie sprawę z tego, że on sprawuje swoją władzę w inny sposób niż mają w zwyczaju czynić ludzie" - zastrzegł Benedykt XVI.

"Jesteśmy zadowoleni i wdzięczni za dar wolności. Kiedy widzimy jednak rzeczy straszliwe, do których dochodzi z jej powodu, boimy się. Pokładamy ufność w Bogu, którego władza objawia się przede wszystkim w miłosierdziu i przebaczeniu. I jesteśmy pewni, drodzy wierni: Bóg pragnie zbawienia swego ludu" - podkreślił papież.

"Zawsze, a szczególnie w czasach niebezpieczeństwa i radykalnych zmian, On jest blisko nas" - zapewnił. Zauważył, że konieczne jest "otwarcie się na Boga, gotowość porzucenia zła, podniesienia się z obojętności i znalezienia miejsca dla Jego słowa".

"Bóg szanuje naszą wolność. On nas nie zmusza" - zastrzegł papież.

"Nie liczą się słowa, ale czyny nawrócenia i wiary" - dodał przestrzegając przed "rutyną wiary". W tym kontekście przytoczył, jak sam przyznał, "drastyczne słowa" Jezusa z przypowieści o dwóch synach z Ewangelii św. Mateusza: "Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do Królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć".

"Przetłumaczone na język naszych czasów stwierdzenie to mogłoby brzmieć mniej więcej tak: agnostycy, którzy z powodu kwestii Boga nie znajdują pokoju; osoby, które cierpią przez nasze grzechy i pragną czystego serca są bliżej Królestwa Bożego niż wierni 'rutynowi', którzy w Kościele widzą już tylko aparat, a ich serce nie jest dotknięte przez wiarę" - wyjaśnił papież.

Wyraził przekonanie, że "odnowa Kościoła może zostać zrealizowana tylko przez gotowość nawrócenia i poprzez odnowioną wiarę".

"Kościół w Niemczech przezwycięży wielkie wyzwania teraźniejszości i przyszłości i pozostanie zaczynem w społeczeństwie, jeśli księża, osoby konsekrowane i świeccy wierzący w Chrystusa wiernie ze swym powołaniem będą współpracować w jedności" - uznał Benedykt XVI. Apelował do niemieckich katolików o pokorne zaangażowanie się w działania na rzecz bliźnich i dobra wspólnego.

Na terenie lotniska pod Fryburgiem Bryzgowijskim papieża powitało około 90 tys. pielgrzymów, w tym wielu z sąsiedniej Francji i Szwajcarii. Aby dotrzeć na czas musieli wyruszyć w długi marsz już nad ranem. Teren wokół lotniska zamknięto dla pojazdów - również rowerów - w promieniu trzech kilometrów. Według wolontariuszy około 5 tys. osób nocowało na terenie lotniska w śpiworach i kurtkach.

Niedziela jest ostatnim dniem wizyty papieża w Niemczech. Wieczorem powróci on do Rzymu.

Dowiedz się więcej na temat: Nie | Benedykt XVI | Bóg | papież | Niemcy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje