Papież przestrzegł chrześcijan przed "duchową chorobą Alzheimera"

Papież Franciszek wezwał chrześcijan, by unikali "duchowej choroby Alzheimera". Nie można oglądać rzeczywistości "z balkonu albo w telewizji" - dodał w przesłaniu do uczestników zjazdu katolickiego ruchu Komunia i Wyzwolenie we włoskim Rimini.

W orędziu wystosowanym w niedzielę przez watykańskiego sekretarza stanu kardynała Pietro Parolina Franciszek zauważył, że jednym z ograniczeń współczesnych społeczeństw jest brak pamięci i "pozbywanie się, niczym zbędnego i dużego ciężaru, tego, co było przed nami".

Reklama

"Ale to niesie poważne konsekwencje" - ostrzegł.

"Pomyślmy o edukacji; jak można mieć nadzieję na wychowanie nowych pokoleń bez pamięci? Jak można myśleć o budowie przyszłości bez zajmowania stanowiska wobec historii, która stworzyła naszą teraźniejszość?" - wskazywał. 

"Duchową chorobą Alzheimera" papież określił zapominanie przez osoby ochrzczone o osobistych relacjach z Bogiem i o Bożej miłości.

"Jeśli zapominamy o naszym spotkaniu z Panem, nie jesteśmy już niczego pewni i ogarnia nas strach, który blokuje każdy nasz ruch" - powiedział.

"Niewolnicy nieskończonych fałszów"


W przesłaniu Franciszek zaznaczył: "Jeśli porzucimy bezpieczny port naszej relacji z Ojcem, jesteśmy wydani na pastwę kaprysów i zachcianek chwili, stajemy się niewolnikami "nieskończonych fałszów", które obiecują Księżyc, ale pozostawiają nas rozczarowanymi i smutnymi, a także spazmatycznych poszukiwań czegoś, co wypełni pustkę serca".

Papież wskazał, że nie można ulec strachowi z powodu zmęczenia i cierpienia, które - jak przypomniał - "stanowią część drogi".

"Nie wolno nam patrzeć na rzeczywistość z balkonu, nie możemy też, siedząc wygodnie na kanapie, oglądać świat w telewizji" - podkreślił Franciszek. Wyraził przekonanie, że tylko oglądając świat naprawdę, można dostrzec szansę w "epokowych zmianach, w jakich jesteśmy zanurzeni".

W opinii papieża pospieszny rytm życia grozi utratą z pola widzenia jego prawdziwych aspektów. "Wydaje się, że wszystko po nas spływa" - dodał. W ten sposób - ocenił Franciszek - "życie rozpada się na kawałki i może się wyjałowić".

28. edycja Meetingu Przyjaźni Między Narodami, zorganizowana w Rimini przez ruch Komunia i Wyzwolenie (Comunione e Liberazione) rozpoczęła się w niedzielę przy zaostrzonych środkach bezpieczeństwa w związku z utrzymującym się zagrożeniem terrorystycznym.

Gościem zjazdu, który potrwa do 26 sierpnia, będzie między innymi premier Włoch Paolo Gentiloni.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy