Papież spotkał się z bezdomnymi i uchodźcami

W niedzielę, gdy Kościół po raz setny obchodził Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy, papież Franciszek odwiedził parafię w centrum Rzymu, która niesie pomoc imigrantom. W parafii koło Dworca Termini spędził cztery godziny, spotkał się z uchodźcami i bezdomnymi.

W kościele pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa księża salezjanie niosą wszechstronną pomoc uchodźcom; organizują kursy języka włoskiego, zapewniają pomoc prawną, szukają dla nich pracy. Podczas wizyty w parafii Franciszek wyspowiadał pięć osób: uchodźcę, bezdomnego, zakonnicę i dwoje młodych ludzi. Następnie odprawił mszę, podczas której mówił, że "wiara jest kluczem do sukcesu w życiu".

Reklama

"Tyle razy pokładamy ufność w lekarzu; to dobrze, bo lekarz powinien nas wyleczyć. Ufamy drugiemu człowiekowi, braciom i siostrom, że nam pomogą i dobrze mieć takie ludzkie zaufanie. Ale nie zapominajmy o ufności wobec Pana" - powiedział papież. Zwrócił uwagę na to, że Bóg przebacza nawet największe grzechy, jakie zanosi do niego Jezus; także te, które - jak mówił obrazowo - są tak wielkie, że "trzeba do nich ciężarówki".

"Być może każdy z nas przeżywa zawieję w sercu, może pogrążone jest ono w mrokach, może ktoś czuje smutek z powodu swej winy. Ale Jezus przyszedł, by zdjąć z nas to wszystko, On daje nam pokój, przebacza wszystko" - powiedział Franciszek.

Wokół parafii, którą odwiedził, zgromadziły się w strugach deszczu tysiące ludzi.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje