Papież w Ugandzie. Wizyta budzi spore emocje i oczekiwania

Przygotowania do wizyty papieża w Kampali trwały do ostatniej chwili. Dziury w jezdni na oficjalnej trasie przejazdu załatane, w całej stolicy Ugandy wiszą billboardy i plakaty z podobizną Franciszka. Większość kandydatów przerwała zaciętą kampanię prezydencką.

Na pamiątkę wizyty Ugandyjczycy mogą kupić gumowe bransoletki, koszulki i inne pamiątki z wizerunkiem głowy kościoła Katolickiego.

Reklama

"Mam nadzieję, że papieżowi zostanie przypomniane, iż w Ugandzie nigdy nie było uczciwych wyborów lub pokojowego przekazania władzy - powiedział lokalnej gazecie "New Vision" wieloletni opozycjonista Kizza Besigye, który wraz z innymi kandydatami weźmie udział w papieskiej mszy w sobotę.

Wybory prezydenckie w Ugandzie odbędą się w lutym 2016 roku. Prezydent Yowieri Koguta Museveni rządzi krajem od 30 lat.

Dyrektor organizacji reprezentującej mniejszości seksualne w Ugandzie Frank Mugisha ma nadzieję, że papież zaapeluje, by gejów i lesbijki traktować "jak wszystkie inne dzieci boże". "Jeśli papież zacznie mówić o prawach gejów i lesbijek, Ugandyjczycy będą protestować. Jednak myślę, że gdyby papież opowiedział się za miłością, współczuciem i równością dla wszystkich, Ugandyjczycy by go posłuchali" - powiedział agencji Reutera Mugisha, który jest katolikiem.

Mniejszości seksualne z Ugandy wystosowały do Watykanu prośbę o udzielenie prywatnej audiencji katolickim homoseksualistom, jednak prośba pozostała bez odpowiedzi.

Organizacja broniąca praw człowieka Human Rights Watch również zaapelowała do papieża, by podjął więcej tematów związanych z obroną praw człowieka. "Ugandyjscy homoseksualiści są dyskryminowani, grozi im więzienie, ewikcja i przemoc zarówno ze strony rządowych oficjeli, jak i zwykłych obywateli" - czytamy w liście HRW.

Uganda stała się bastionem homofobii w 2013 r., kiedy rząd próbował wprowadzić karę śmierci lub dożywocia dla homoseksualistów. Ustawa została zablokowana przez Trybunał Konstytucyjny Ugandy, jednak akty homoseksualne nadal są karalne na mocy kolonialnego prawa wprowadzonego przez Brytyjczyków.

Podczas październikowego Synodu o rodzinie głównymi obrońcami dotychczasowego stanowiska Watykanu w sprawie mniejszości seksualnych i metod planowania rodziny byli afrykańscy kardynałowie, wytykając obrońcom praw człowieka i organizacjom pomocy rozwojowej "ideologiczny kolonializm". Również zdaniem papieża Franciszka zamożne kraje nie mają prawa narzucać swojej ideologii uboższym krajom o odmiennych tradycjach i kulturze.

W większości krajów na kontynencie afrykańskim akty homoseksualne są karalne.

Wiele organizacji zajmujących się planowaniem rodziny i walką z wirusem HIV od lat apeluje, by kościół Katolicki zmienił zdanie na temat antykoncepcji, ze szczególnym uwzględnieniem prezerwatyw. W Ugandzie ponad 7 proc. ludności żyje z wirusem HIV, a na kobietę przypada średnio szóstka dzieci - wynika z danych ONZ.

Statystyczny Ugandyjczyk żyje za mniej niż dwa dolary dziennie.

Punktem kulminacyjnym papieskiej wizyty w Ugandzie będzie msza odprawiona w Namugongo - kaplicy upamiętniającej śmierć 22 męczenników, którzy odmówili wyparcia się chrześcijaństwa i nie zgodzili się na seksualne niewolnictwo. Na rozkaz ówczesnego króla Bugandy spalono ich żywcem w 1886 roku.

Papież Franciszek spotka się również z młodzieżą. Ugandyjczycy to najmłodszy wiekowo naród na świecie. Ponad trzy czwarte populacji nie przekracza 30 roku życia.

Katolicy stanowią 40 proc. mieszkańców liczącej ok. 40 mln ludzi Ugandy.

Z Kampali Julia Prus

Dowiedz się więcej na temat: papież w Ugandzie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje