Rosyjska Cerkiew Prawosławna sugeruje wymianę relikwii z Kościołem rzymskokatolickim

Rosyjska Cerkiew Prawosławna oczekuje rozwoju obopólnego pielgrzymowania i wymiany relikwii z Kościołem rzymskokatolickim oczekuje - poinformował patriarchat moskiewski. Nie wykluczył, że do takiej wymiany może dojść już w tym roku.

"Jeśli relikwie tych świętych, których czcimy w naszym Kościele, a które znajdują się u katolików, będą przywożone do Rosji, nasi wierni będą to przyjmować z najwyższym duchowym uniesieniem. I, oczywiście, możliwy jest też kierunek w drugą stronę, czyli że relikwie Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej mogą na pewien czas być wywożone na Zachód, aby mogli się im pokłonić wierni Kościoła rzymskokatolickiego" - oznajmił cytowany przez rosyjskie media metropolita wołokołamski Hilarion, kierujący w Cerkwi Wydziałem Zewnętrznych Stosunków Kościelnych.

Reklama

Zapytany, czy stanie się to prędko, prawosławny hierarcha wyraził nadzieję, że do pierwszej takiej wymiany dojdzie już w tym roku. Wg niego na niedawnym spotkaniu patriarchy Cyryla i papieża Franciszka mówiono, że oba Kościoły powinny być wobec siebie bardziej otwarte w sferze pielgrzymek.

Metropolita wspomniał w tym kontekście o fali prawosławnych pielgrzymów udających się każdego dnia do włoskiego Bari, gdzie w bazylice znajdują się relikwie świętego Mikołaja (patrona Rosjan). Zaznaczył, że do prawosławnych świętych miejsc przyjeżdżają też pielgrzymi z Kościoła katolickiego. "Możemy zintensyfikować te podróże" - dodał szef cerkiewnej dyplomacji.

Jednocześnie podkreślił, by wyznawcy prawosławia nie sądzili, że spotkanie patriarchy z papieżem doprowadzi do złączenia się Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej z Kościołem rzymskokatolickim.

Metropolita Hilarion odesłał zainteresowanych do wspólnej deklaracji zwierzchników obu Kościołów; poradził, by ją starannie przestudiowali i przekonali się, że nie było w niej próby zbliżenia w sprawach zasad wiary czy nawet omawiania jakichkolwiek kwestii dogmatycznych.

Hilarion zaznaczył, że obecnie nie chodzi o to, by przezwyciężyć podziały, lecz o to, by "nauczyć się żyć i działać w tym świecie nie jak rywale, lecz jak bracia, by razem bronić tych wartości, które są dla nas wspólne".

12 lutego na lotnisku w Hawanie na Kubie doszło do pierwszego, historycznego spotkania papieża Franciszka i patriarchy moskiewskiego i całej Rusi Cyryla. Obaj uściskali się i ucałowali w policzki. W podpisanej deklaracji wyrazili pragnienie jedności.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy