Smutne święta dla chrześcijan w Chinach

Nie dla wszystkich chrześcijan Święta Bożego Narodzenia będą radosne. To trudny okres dla chińskich katolików z nieuznawanego przez władze tzw. kościoła podziemnego. Tuż przed świętami w Państwie Środka po raz kolejny doszło też do prześladowań chrześcijan.

Nieznani sprawcy pobili księży, prawników i wiernych, którzy zebrali się w parafii w chińskim mieście Nanle z okazji Bożego Narodzenia.

Nanle położone jest w prowincji Henan w środkowych Chinach. Zaostrza się tam spór pomiędzy wiernymi i lokalnymi władzami, które dążą do eksmisji parafii. To jeden z nielicznych przypadków, kiedy represje dotykają także członków podporządkowanego chińskim władzom tzw. kościoła patriotycznego.

Ponad miesiąc temu w Nanle aresztowano dwóch księży i około 10 wiernych, którzy sprzeciwiali się przeniesieniu siedziby parafii.

W trudniejszej sytuacji są wierni nielegalnego w Chinach kościoła podziemnego. Zamiast zwierzchnictwa komunistycznej partii, członkowie wspólnot podziemnych uznają zwierzchnictwo papieża, przez co spotykają ich represje ze strony władz.

Według danych oficjalnych w Chinach jest około 15 mln chrześcijan. Wiernych kościołów nieuznawanych przez władze może być jednak kilkadziesiąt milionów.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje